Cały świat, również muzyczny, tak naprawdę zatrzymał się przez pandemię koronawirusa. Zaczęliśmy stać w miejscu i po prostu czekamy, próbując dostosować się wymogów rządu, na to, aż to wszystko ustanie. Ale, jak to w życiu bywa, nie każdy jest cierpliwy. W tym przypadku, niecierpliwa jest Dania – chodzi tutaj zwłaszcza o koncerty.
W zeszłym tygodniu, w mieście Aarhus, osoby zajmujące się koncertami wymyślili niezwykły projekt. Zorganizowali koncert na normalnej scenie, na dużym obiekcie – ale publiczność siedziała sobie spokojnie i komfortowo… w swoich samochodach.
Skoro można było kiedyś – i dzisiaj też się tak zdarza – oglądać filmy kinowe w samochodach, to dlaczego nie można być na koncertach, również w autach? Główny udział w całym przedsięwzięciu wziął piosenkarz i tekściarz Mads Langer – to on wystąpił przed tak nietypową publicznością, a całość była transmitowana w Internecie. Oczywiście, było odpowiednie nagłośnienie, więc nikt nie zgłaszał jakichś problemów czy błędów. Tak samo z funkcjonariuszami policji, którzy byli na miejscu i mogli wszystko kontrolować. Radość artysty była nie do opisania i wyraźnie zachęcił innych do podjęcia takich kroków, przynajmniej na czas panującego wirusa.



