Na powrót polskiego duetu muzycznego Rysy musieliśmy czekać kilka lat. Niedawno wydali swój drugi krążek zatytułowany 4GET. Czy warto było czekać?
Zacznijmy od Miejsc z gościnnym udziałem Michała Anioła. Miejsca to drugi numer z tracklisty 4GET. Michał jest wschodzącą gwiazdą, a więc jego emocjonalne wersy doskonale – co może niektórych słuchaczy zdziwić – się połączyły z hipnotycznym podkładem. Muzycy zabrali nas, dzięki Miejscom, w podróż po spektrum swoich muzycznych fascynacji – od delikatnej ballady z charakterystycznym motywem pianina, aż po epicki deep house z pulsującym basem. Czyli do czegoś, co idealnie opisuje genialną twórczość Rysów. Pragnę jeszcze dopisać kilka słów o warstwie tekstowej. Tekst ogólnie wydaje się być bardzo prosty, lecz niesamowicie może dotrzeć do samego „środka” w nas. Mnie osobiście skłoniło do przemyśleń. Co ciekawe, temu numerowi towarzyszy muzyczny wideo-klip. Autorem obrazu jest Krzysztof Gonciarz. A więc… co jest lepsze – singiel czy teledysk? I to, i to!
Teraz przejdźmy do pierwszego singla, który nosi taki sam tytuł jak płyta – 4GET. To jednocześnie pierwszy utwór, który ukazał się pod szyldem wytwórni Dyspensa Records, założonej przez jednego z członków duetu, Wojtka Urbańskiego i… Krzysztofa Gonciarza. Ogólnie rzecz biorąc, nazwisko słynnego twórcy i youtubera w powrocie Rysów przejawia się kilkukrotnie, gdyż miał w tym dość duży udział. To krótkie wytłumaczenie obszernej historii, gdyby ktoś pytał „o co chodzi z tym całym Gonciarzem„. 4GET kojarzy mi się z typowymi utworami, które zapoczątkowały „fazę na słuchanie muzyki elektronicznej” w latach chociażby dziewięćdziesiątych. Rzecz jasna, nie znaczy to nic złego. Wręcz przeciwnie! Jest to idealna propozycja dla klubowiczów. Szkoda tylko, iż kompozycja jest taka krótka. Moim zdaniem powinna być jeszcze dłuższa o chociaż minutę.
Kilo zaś jest następną odmianą albumu 4GET. Tutaj do czynienia mamy bardziej z muzyką techno. Sam singiel – tak, kolejny – jest bardzo rytmiczny i łatwo wpada w ucho. Aczkolwiek, żeby bardziej go zrozumieć, należy zapoznać się z teledyskiem stworzonym przez Filipa Załuskę. Niezwykłe zjawisko, które może zapaść na zawsze w naszej pamięci. Nie tylko dzięki melodii, ale także dzięki obrazowi. Swoją drogą, reżyser poruszył wiele istotnych dla społeczeństwa tematów… iście aktualnych, zresztą.
Na tę współpracę czekali wszyscy ci, którzy znają poprzednie dokonania Urbanskiego i Justyny Święs z The Dumplings. Chodzi o utwór zatytułowany Starlink. Już po pierwszych sekundach skojarzyło mi się z innym ich wspólnym kawałkiem, Ultraviolet. Ale nie jest to absolutnie taka sama linia melodyczna lub nie wiadomo jak bardzo podobna. Natomiast głos Justyny dodał świeżości do płyty 4GET i jest odskocznią od całości. Starlink to coś wybitnego, tutaj zgadza się wszystko i myślę, iż jest to najlepsza propozycja z całego albumu. Nawet ton i sposób śpiewania Święs rozwala na łopatki. Arcydzieło! Aż chciałoby się więcej…
Trzeba już odpowiedzieć na zadane przeze mnie pytanie w pierwszym akapicie. Czy warto było czekać? Czy 4GET to udany powrót muzyczny Rysów? Tak i tak. Lecz coś mi podświadomie podpowiada, że na koncertach ten nowy materiał będzie brzmiał o wiele, wiele lepiej. O czym sami, niektórzy z nas, mogliśmy się już przekonać. Nie pozostało nam nic innego, jak tylko czekać na kolejne spotkania z Rysami. Mimo wszystko, uważam, że 4GET jest za krótkie. Krążek ma mniej niż 40 minut. Być może taki był artystyczny zamysł, ale ja bym dodała jeszcze ze dwa utwory. Tylko tutaj się pojawia pytanie – czy one byłyby dobre, tak jak cała reszta? No właśnie. A może… chłopaki wydadzą jakąś EP-kę niebawem? To chyba byłoby najlepsze rozwiązanie dla mojego niedosytu. Tak czy siak, cieszmy się teraz 4GET – bo jest z czego.
- Data premiery: 18 06 2021
- Single: 4GET, Miejsca, 88, Anima, Kilo, CZO OJU, Night Is New, Starlink
