Co następnym singlem? #7 – Demi Lovato, Confident

W zeszłym tygodniu była Selena Gomez, a w tym postawiliśmy – dla równowagi – Demi Lovato. Zaczęliśmy się zastanawiać, co po Cool For The Summer, tytułowym Confident czy ostatnio wydanym Stone Cold może zostać następnym singlem. Wyniki naszej redakcyjnej mini-ankiety okazały się zaskakujące…

Paweł Markiewicz | wybieram: Kingdom Come

Po pięknej balladzie Stone Cold, dla odmiany postawiłbym na coś żywszego. Zaskoczeniem nie będzie, że moje serce jest przy Kingdom Come, które powstało we współpracy z Iggy Azaleą. Piosenka typowo komercyjna, refren szybko zapada w ucho i trudno się od niej uwolnić. Kontrast stanowi tutaj zwrotka Iggy, która brzmi znacznie lepiej od większość featów raperki. Warto zwrócić uwagę, że zaraz po wydaniu tej piosenki, dużo słuchaczy, typowało Kingdom Come na kolejny singiel. Pożądanie jest duże, wystarczy dobra promocja (która przyda się Demi Lovato, jak i powracającej na rynek Azalei) i hit murowany.

Piotr Krajewski | wybieram: Yes

Bądźmy szczerzy. Żaden z pozostałych już utworów z ostatniego albumu Amerykanki nie ma zbyt dużych szans, aby stać się hitem. Kolejny singiel ucieszy na pewno fanów, ale nie podbije list przebojów. Gdybym miał jednak wybierać, postawiłbym na Yes. Kawałek różni się klimatem od poprzednich singli. Jest wyrazisty, z przyjemnym refrenem (w stylu R&B) i miłosnym tekstem. Co jest jednak w nim najlepsze? Wokal Demi – brzmi świetnie!


Łukasz Mantiuk | wybieram: Kingdom Come

Zbliża się wiosna i ciepłe klimaty. Czas na Kingdom Come. Jest to znakomity utwór, który niestety psuje Iggy Azalea. Osobiście wydałbym ten utwór, ale w nowej, zmienionej wersji. Bez rapera, tym razem czas na jakiś świeży dobry remix z jakąś kobietą. Może Meghan Trainor, może Ariana Grande? Pora przemienić ten utwór w duet z prawdziwego zdarzenia, nie jedynie wstawkę gościa. Coś jak Pretty Girls Iggy i Brit – tam obie miały tyle samo do śpiewania. Kingdom Come również powinno być przearanżowane w coś w stylu prawdziwego duetu.

Najciekawszą wersją byłoby nagranie tego kawałka z Seleną Gomez, jako środkowy palec wszystkim hejterom wymyślającym bajkę o wojnie między Lovato a Gomez.

demi lovato confident 2015

[pro_ad_display_adzone id=”112511″]

Dariusz Kozera | wybieram: Old Ways

Po balladzie nadszedł czas, aby Demi ponownie podbiła parkiety i zrobiła rewolucję na listach przebojów. Jak dla mnie oczywistym wyborem na czwarty singiel jest utwór Old Ways. To właśnie ta piosenka w najlepszy sposób opisuje to, co wokalistka chciała osiągnąć i przekazać poprzez album Confident. Kawałek jest pełen energii i szybko uzależnia od siebie. Jeżeli Demi stworzy do niego teledysk na miarę tego do Stone Cold, to z pewnością dojdzie na szczyt tych najważniejszych notowań.

Dorota Kutnik | wybieram: Father

Jeśli chodzi o pomysł na następny singiel, mój wybór padł na utwór Father, czyli ostatnią kompozycję z albumu. Jest to wyjątkowo emocjonalna piosenka, w którym wokalistka kieruje swoje słowa do ojca. Jednocześnie w tej balladzie na pierwszy plan wysuwa się piękny śpiew Lovato. Piosenkarka może pochwalić się silnym, mocnym głosem, który dobrze wie jak wykorzystać. Utwór Father robi na mnie duże wrażenie za każdym razem jak go słucham. Gdybym miała wyobrazić sobie teledysk do tej piosenki, to pomyślałabym o czymś prostym. W tym przypadku zdecydowanie im mniej, tym lepiej. Sama Demi, gra światłem, czerń i biel – to moja wizja. Według mnie ten utwór naprawdę ma potencjał.


Ola Lis | wybieram: Kingdom Come

Jako nowy singiel z płyty Demi wydałabym Kingdom Come. To świeżutka propozycja, idealna na cieplejsze dni. Mimo tekstu o miłości ratującej od poprzednio zadanych ran i cięższym wokalu, całość dodaje otuchy. Dodatkowo, piosenka jest oryginalna i z łatwością odróżnia się od innych propozycji na rynku muzycznym. Myślę, że mogłaby zajść naprawdę wysoko.

Marta Muśko | wybieram: Lionheart

Album Confident jak na młodą artystkę gatunku pop okazał się bardzo poukładany, zróżnicowany i dojrzały. Traktując singiel jako czysto komercyjny produkt, tę funkcję prawdopodobnie najlepiej sprawowałoby Stars. Wierzę jednak, że Demi nie ruszy powtórnie tą drogą. Z drugiej strony, refren melodyjnego Mr. Hughes momentalnie zapadł mi w pamięć. Co więc pozostaje? Trzecia i słuszna opcja – postawić na wielki atut jakim włada wokalistka, czyli głos. Idealnie eksponuje go Lionheart i to w tym utworze pokładałabym największe nadzieje na sukces.


Czytaj również