Katy Perry po czterech latach powróciła z nową płytą. Do tej pory jej najnowsze wydawnictwo Witness promowały dość charakterystyczne kompozycje. Która piosenka zatem powinna zostać następnym singlem promującym? Czy nasi redaktorzy wytypowali utwór, który może osiągnąć duży komercyjny sukces? Sprawdźcie.
Witness to piąte studyjne wydawnictwo amerykańskiej piosenkarki Katy Perry. Krążek światło dzienne ujrzał 9 czerwca 2017 roku nakładem wytwórni Capitol Records. Do tej pory album promowały single Chained to the Rhythm, Bon Appétit, Swish Swish oraz najnowszy – Save as Draft.
Jaka kompozycja powinna zostać kolejnym singlem? Sprawdźcie, jakie utwory wybrali nasi redaktorzy!

Łukasz Mantiuk | wybieram: Witness
Zdecydowanie tytułowy kawałek. Wyciekł on do sieci już dawno i wtedy każdy był nim zachwycony. I teraz też ma wielu fanów, powinien zyskać mocną promocję to może Katy udało by się trochę uratować tę erę. Ale wydaje się, że nie ma na to szans (zwłaszcza gdy wybiera się na singla Save as Draft).
Dariusz Kozera | wybieram: Power
Muszę przyznać, że najnowszy album Katy Perry był dla mnie nie lada zaskoczeniem. Nie spodziewałem się, że wokalistka nagra na tyle dobry album, abym chciał go odtwarzać wciąż i wciąż. Na płycie znalazło się wiele utworów, które mogłyby sprawdzić się w roli singla. Moim typem jest jednak kompozycja Power. To właśnie ten kawałek najlepiej obrazuje metamorfozę, jaką przeszła Katy i najlepiej odzwierciedla jej nowe brzmienie.


Paweł Markiewicz | wybieram: Déjà Vu
Z Katy Perry sprawa wygląda tak, że artystka prezentuje kiepskie albumy, ale bardzo dobre single. Dlatego na kolejny promujący utwór wybieram Déjà Vu, które na tle całej płyty wyróżnia się najbardziej (w pozytywnym znaczeniu). Lekko przygaszona, klubowa kompozycja wraz z dobrze przemyślaną promocją i świetnie nakręconym klipem mogłaby odnieść dość spory sukces.
Zuzanna Janicka | wybieram: Power
Wiem, że wielu fanów błaga o Hey Hey Hey, Roulette czy Witness. Dla mnie te piosenki są jedynymi z najsłabszych i najnudniejszych na albumie Witness. Na kolejnym singlu widziałabym za to Power. Utwór faktycznie ma moc. To piosenka, jakiej się po Katy nie spodziewałam. Odważna, elektroniczna, świeża. Jakaś.



