W najnowszej odsłonie rubryki Co następnym singlem wspólnie zastanowimy się jaka kolejna kompozycja powinna promować album Wild World brytyjskiej grupy Bastille. Wybory naszych redaktorów są dość zróżnicowane. Sprawdźcie czy typujecie tak samo jak my!
Wild World to drugi album studyjny brytyjskiego zespołu Bastille. Krążek światło dzienne ujrzał 9 września nakładem wytwórni Virgin oraz Capitol Records. Do tej pory wydawnictwo to promowały dwa single: dobrze znane z rozgłośni radiowych – Good Grief oraz szybko wpadające w ucho – Send Them Off!. Jaka następna kompozycja powinna zatem promować ten album? Sprawdźcie jak typują nasi redaktorzy.

Aleksandra Żeleźnik | wybieram: Blame
Na drugi album w dyskografii tego zespołu czekałam jak na szpilkach. Gdy się już w końcu w serwisach streamingowych pojawił – zatraciłam się w nim kompletnie. Pierwsze single były bardzo obiecujące, pozostała zawartość krążka także spełniła moje oczekiwania. Na trzeci singiel – po przesłuchaniu płyty jakieś milion razy – proponowałabym kawałek Blame. Zaczyna się bardzo konkretnie od mocnego uderzenia. Dan prezentuje swoje możliwości wokalne, co tylko ubarwia i urozmaica całość. A refren? Nie da się zaprzeczyć, że to najsilniejsza część kompozycji. To właśnie dzięki niemu Blame tak szybko wpada w ucho i zwyczajnie się podoba. Jak dla mnie jest to idealna kompozycja, która z powodzeniem powinna promować Wild World.
Karolina Kozłowska | wybieram: The Currents
Dwa pierwsze single Good Grief i Send Them Off stanowiły najlepszą wizytówkę drugiego albumu Bastille zatytułowanego Wild World. Były przebojowe, dynamiczne i łatwo wpadające w ucho – tak, jak i cała płyta, która stanowi olbrzymi nośnik pozytywnej energii. Myślę, że Brytyjczycy mogliby dalej podążać tym tropem, dlatego kolejnym kawałkiem promującym wydawnictwo powinno być The Currents. Silnie zrytmizowany, utrzymany w szybkim tempie odrobinę zwalnia w czasie zwrotki, by wybuchnąć w refrenie. W warstwie tekstowej Dan Smith stosuje metaforę, porównującą kłamstwo we współczesnym świecie do wielkiego oceanu, a nas do tych, którzy w nim toną i za wszelką cenę próbują wydostać się na powierzchnię. Warto, aby stacje radiowe dały szansę tej piosence.

Łukasz Tworzewski | wybieram: Lethargy
Płyta Wild World jest pełna ciekawych, dobrze wyprodukowanych utworów. Chłopaki z Bastille stworzyli swój charakterystyczny, nie do podrobienia muzyczny styl. Choć to ich dopiero drugi krążek w karierze to na pewno w przyszłości odniosą jeszcze nie jeden sukces. Na kolejny singiel wybieram piosenkę Lethargy. Energetyczny, bardzo rytmiczny kawałek woła tylko o to, żeby go usłyszeć jeszcze raz. Sukces na listach przebojów gwarantowany.
Michał Szum | wybieram: Power
Niestety płyta Wild World nie sprostała moim oczekiwaniom, a jej monotoniczność kilkukrotnie była przyczyną drzemki w ciągu dnia. Kompozycje są wprawdzie świetnie wyprodukowane, pomysły na piosenki być może też nie były najgorsze, ale brak ich dopracowania sprawił, że momentami miałem deja vu: ten park rozrywki, wraz ze wszystkimi atrakcjami i patentami, jest mi już przecież doskonale znany. Gdybym miał jednak wybierać co miałoby popłynąć na falach radiowych, to byłby to właśnie utwór Power, który jest idealnie wyważoną kombinacją rockowego sznytu gitarowego z syntetyczną warstwą rytmiczną. Słowem: kwintesencja tego, za co polubiłem Bastille.


Dorota Kutnik | wybieram: Lethargy
Najnowszy album Bastille nie jest wybitnym tworem, ale jest dobrą kontynuacją tego, co wcześniej ten band grał. Moi muzyczni ulubieńcy z Wild World doczekali się już miana singla, teledysków i promocji. Dlatego ciężko mi wybierać, a ta promocja idzie zespołowi dość szybko. Na następny singiel proponuję jednak kawałek zatytułowany Lethargy. To ciekawa muzycznie piosenka, która nie nudzi słuchacza, ale przyciąga uwagę. Nie jest tak przebojowa jak np. Good Grief, ale dość szybko wpada w ucho dzięki refrenowi.
Dominika Mrówczyńska | wybieram: Snakes
Ponieważ najlepszy utwór z płyty Wild World, czyli Send Them Off! został drugim i póki co ostatnim singlem jestem zmuszona wybrać inny, jednak równie nośny utwór. Jeśli trzymać się typowego brzmienia Bastille, z którego znają ich słuchacze kawałek Snakes jest dokładnie tym, co chcieliby usłyszeć w radiach. Względnie prosta melodia, jednak budowana w odpowiednim tempie, a także zmieniająca je w idealnie dobranych punktach.


Łukasz Jaćkiewicz | wybieram: Blame
Nowy album Bastille jest bardzo przebojowy, czego mogliśmy się już spodziewać po pierwszych singlach. Na trzeci utwór promujący wybrałbym zdecydowanie Blame, zaskakujące jest tu początkowe brzmienie, które co prawda w zwrotkach nieco milknie, by już w refrenie dać o sobie ponownie znać. Jest przebojowo, ale taki właśnie chyba powinien być singiel tego zespołu. Trochę nowego Bastille, trochę starego i mamy dokładnie to, co chcemy dostać.



Dla mnie wybór mega ciężki, wybór między „The Currents”, „Lethargy” i „Blame”. Każda piosenka z albumu ma w sobie coś, co sprawia, że wpada w ucho ;)
Power i Lethargy zdecydowanie:)
Mnie na albumie urzekł utwór „Two Evils” ale na singiel to się dość słabo nadaje :/ Nie zależnie od tego, co chłopaki wybiorą, bo album jest na prawdę świetny i mocno dobracowany, ale jakbym musiał wybrać to chyba zdecydowałbym się na „Power” :)
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.