Co dalej z Open’erem 2020? Odpowiedź sugeruje słowacki festiwal Pohoda na swoim przykładzie

Wszystkie festiwale w Polsce w tym roku są zagrożone. Pandemia koronawirusa spowodowała, że ich organizatorzy niby dalej ogłaszają nowych artystów, ale muszą się też liczyć, że sytuacja potrwa dłużej i będą musieli zmienić swoje plany.

Co z Open’erem 2020? To pytanie zadają sobie setki festiwalowiczów. Choć nic nie zostało oficjalnie ogłoszone, informacje sugeruje na własnym przykładzie słowacki festiwal Pohoda, który ma się odbyć od 9 do 11 lipca i w line-upie ma kilku artystów mających wystąpić także w Gdyni. Podczas odpowiedzi na pytania zadanych od festiwalowiczów sugeruje, że nie ma opcji przesunięcia festiwalu o kilka miesięcy. Odbędzie się on albo w lipcu albo dopiero w 2021 roku. Nie ma mowy zatem, aby festiwal poszedł śladem Coachelli czy chociażby festiwalu Metronome, które zostały przesunięte.

Jak będzie z Open’erem? Zapewne przekonamy się w kolejnych tygodniach… Musimy jednak wziąć pod uwagę, że kontraktowanie artystów następuje z dużym wyprzedzeniem, a artyści zapewne mają już inne plany na późniejsze miesiące.

Obraz może zawierać: tekst

Czytaj również