Cleo wypowiedziała się na temat kandydatury Rafała Brzozowskiego podczas tegorocznego konkursu Eurowizji.
Konkurs Eurowizji gromadzi co roku wiele ludzi przed telewizorami. Przed konkursowe debaty stały się już tradycją, podczas której każdy wybuera swojego faworyta i obstawia wyniki. Niestety, nasz tegoroczny kandydat zbytnio nie spotkał się do tej pory z pochlebnymi rokowaniami.
Do grona osób, które nie liczą na wysoką pozycję polskiej piosenki w tym roku dołączyła Cleo. Artystka reprezentowała nas już na Eurowizji w 2014 roku, więc ma pewne doświadczenie z tym show. Gdy zapytana o kandydaturę Rafała, Cleo dyplomatycznie odpowiedziała wyrażając swoją wątpliwość.
To jest piosenka na styl lat 80., czyli bardzo modny w tym sezonie. Mam zagwozdkę, czy to dobrze, czy nie. Może to być przesycone, jednak numer jest taneczny. Wizerunek Rafała kojarzy mi się z „Man in Black”, ale nie analizowałam tego dokładnie.
Tak jak większość z nas, Cleo do końca wierzyła, że reprezentować nas będzie Alicja Szemplińska, która przez pandemię została pozbawiona tej szansy w 2020 roku.
Muszę przyznać, że zgubiłam się w czasoprzestrzeni. Ja myślałam, że Alicja jedzie, ale nie wiedziałam, że w grę wchodzą zmiany z regulaminem. Zdziwiłam się, że jedzie Rafał. Mam nadzieję, że Alicja pojedzie w przyszłym roku.


