Ciąg dalszy zamieszania wokół praw do utworów Michała Szpaka

Od kilku dni branża muzyczna żyje sporem dotyczącym możliwości wykonywania utworów przez Michała Szpaka. Tym razem oświadczenie odnośnie całej sytuacji wydała agencja Musicart, z którą artysta współpracował przez dziewięć lat.

Jacek Jastrowicz, który był menadżerem Michała Szpaka w imieniu agencji Musicart wydał oświadczenie nawiązujące do całego sporu. Wynika z niego to, że wokalista nigdy nie posiadał praw do wykonywania swoich utworów. Tym samym dementuje w nim informację o utracie przez wokalistę praw do własnych utworów.  

Michał Szpak nie stworzył żadnej kompozycji, ani też nie napisał tekstu żadnej piosenki, które znalazły się na nagranych przez niego albumach. Nie będąc twórcą piosenek, nie miał do nich żadnych praw, a zatem informacje, że został ich pozbawiony lub je stracił, są całkowicie nieprawdziwe

Były menadżer tłumaczy , że to wydawcy z autorami piosenek zadecydowali o prawie do publicznego wykonywania utworów podczas koncertów i podobnych imprez. Zostało wycofane ono ze zbiorowego zarządzania sprawowanego wcześniej przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS. Decyzja ta podjęta została, na długo przed wygaśnięciem umowy agencyjnej i nie dotyczyła samego artysty.

Jacek Jastrowicz dementuje także spekulacje, że wykorzystanie utworów śpiewanych przez Michała Szpaka wiąże się z ogromnymi kwotami pieniężnymi.

Informujemy, że kwota oczekiwanej opłaty licencyjnej za wykonanie 13 utworów podczas koncertu Michała Szpaka wynosiła i wynosi 1500 zł netto za koncert, na który sprzedano nie więcej niż 1500 biletów oraz 2400 zł netto za koncert, na który sprzedano ponad 1500 biletów. Stawka opłaty licencyjnej wynosi zatem 1 zł netto od sprzedanego biletu w przypadku, gdy biletów sprzedano 1500. Jest to kwota, którą naprawdę trudno uznać za wygórowaną. Opłata licencyjna w wysokości 2400 zł netto ma zastosowanie także do wielotysięcznych koncertów plenerowych

Agencja wyjaśnia również, że nie miała nic wspólnego ze zniknięciem utworów Michała Szpaka z oficjalnego kanału na platformie Youtube. Piosenki po kilku dniach od usunięcia, znów pojawiły się w sieci.

Czytaj również