Charli XCX – How I’m Feeling Now (2020), recenzja Pawła Markiewicza

Inne recenzje

Niektórzy podczas przymusowej kwarantanny czytali książki. Inni postanowili wziąć się za siebie i zrzucić zbędne kilogramy. Jeszcze inni zdecydowali się nie próżnować i w domowym zaciszu nagrać kolejne wydawnictwo. Gdyby tego było mało, w proces tworzenia albumu zaangrażować swoich fanów. Nową płytę nazwała przekornie „How I’m Feeling Now” . „Its Charli baby…”.

Podczas kwarantanny można robić wiele rzeczy. Charli XCX zauważyła, że cztery ściany, w których została zamknięta, stały się dla Niej miejscem, w którym jej artystyczny dusza buzuje, a muzyczne hormony sięgają zenitu. Na stworzenie How I’m Feeling Now dała sobie miesiąc. Jedynie miesiąc na napisanie wszystkich tekstów, nagranie wokali i wyprodukowanie utworów przez zaufanych producentów znanych z wcześniejszych dokonań artystycznych.

Dlatego też How I’m Feeling Now klimatem zbliżone jest do trzech ostatnich wydawnictw: Number 1 Angel, Pop 2 i imiennego wydawnictwa – Charli. Kwarantannowy album został utrzymany w rytmach futurystycznego popu. Brzmieniach, w których dominują ciężkie bassy, metaliczne zabrudzenia oraz mieniące się brokatem i ociekające potem klubowo-rave’owe klimaty.

Brakuje tu jednak tej eksperymentalności, której artystka pozwoliła nam zaznać na Charli. W How I’m Feeling Now nie ma magicznego szlifu, który intrygowałby tak jak: Shake It, 2099 czy Click. Dlatego How I’m Feeling Now wypada nieco gorzej od ostatniego krążka. Co nie oznacza, że brzmi źle. Patrząc na to jak mało czasu miała Charli XCX, to premierowy materiał wypada znacznie lepiej od tegorocznych, muzycznych propozycji od topowych artystów. Zacisze domowe, studio z ograniczonymi możliwościami i praca na odległośc nie stanęły na przeszkodzie w stworzeniu spójnego materiału.

Dziś obok Charli XCX ponownie pojawiają się nazwiska wizjonerskich producentów: A.G. Cook i Danny L Harle. Producenci z rozmachem i głową w chmurach, którzy nie boją się ryzykować i dzięki dobremu przepływowi endorfin potrafią stworzyć cuda, a dobra komunikacja na odległość z brytyjską wokalistką pozwoliła wykreować coś na miarę rodzeństwa dla: POP2 i Charli.

Go online shopping
I’m so uninspired, I just wanna breathe
Flowers and the trees, dirt all on my knees
Got some hands to hold on to
I get existential and so strange
I hear no sounds when I’m shouting
I just wanna go to parties
Up high, wanna feel the heat from all the bodies

Dodatkowego uroku dodaje to, że album został stworzony w domowych warunkach i w ograniocznym czasie. To też pokazuje jak szybko, przy dużym stopniu kreatywności, można stworzyć wydawnictwo muzyczne. Zamysł kreatywny jednak kończy się w miejscu pisania tekstów. Charli XCX od czterech ostatnich wydawnictw przyzywczaiła nas, że pomimo iż potrafi, to często idzie po linii najmniejszego oporu. Tworzy proste refreny i lekko złożone zwrotki. Nie jest to ambitne, ale zdecydowanie charakterystyczne dla ostatnich dokonań muzycznych w dyskografii XCX. Najlepiej w klimacie kwarantanny wypada Anthems, ale tym samym Anthems jest najbardziej ubogie i proste lirycznie.

Najbardziej zachwyca to, że płyta powstała w miesiąc. Niespełna trzydzieści dni wystarczyło, żeby napisać teksty, stworzyć melodię i wszystko wyszlifować do perfekcji. Tylko trzydzieści dni. Te trzydzieści dni zaowocowało albumem, który stanie w pierwszej linii z najlepszymi wydawnictwami 2020 roku. Bóg stworzył świat w siedem dni – Charli XCX stworzyła longplay w trzydzieści dni.

Charli XCX - How I'm Feeling Now
  • Data premiery: 15 05 2020
  • Single: Forever, Claws, I Finally Understand
Najlepsze utwory: Claws, I Finally Understand, Anthems, Forever, 7 years, Detonate, Visions
Najsłabsze utwory:


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Paweł Markiewicz
Paweł Markiewiczhttps://allaboutmusic.pl
Student drugiego stopnia Dziennikarstwa i komunikacji społecznej w Lublinie. Miłośnik brytyjskiego, jak i polskiego rynku muzycznego. Swoją przyszłość wiąże z dziennikarstwem muzycznym.

Czytaj również

Niektórzy podczas przymusowej kwarantanny czytali książki. Inni postanowili wziąć się za siebie i zrzucić zbędne kilogramy. Jeszcze inni zdecydowali się nie próżnować i w domowym zaciszu nagrać kolejne wydawnictwo. Gdyby tego było mało, w proces tworzenia albumu zaangrażować swoich fanów. Nową płytę nazwała przekornie...Charli XCX - How I'm Feeling Now (2020), recenzja Pawła Markiewicza