Cameron Boyce przegrał walkę z chorobą

Dzisiaj rano w mediach ukazała się bardzo smutna informacja. Zmarł 20-letni gwiazdor Disneya, Cameron Boyce.

Cameron Boyce zmagał się z bardzo ciężką chorobą, która spowodowała śmierć – aktor zmarł dziś rano we śnie z powodu napadu. Jego śmierć została potwierdzona przez rodzinę oraz stację ABC News, która prosi, aby uszanować prawo do prywatności rodziny zmarłego.

„Zmarł we śnie z powodu napadu, który był wynikiem trwającego stanu zdrowia, na który był leczony. Świat jest teraz bez wątpienia bez jednego z jego najjaśniejszych świateł, ale jego duch będzie żył dzięki dobroci i współczuciu wszystkich, którzy go znali i kochali ” – powiedział w swoim oświadczeniu rzecznik stacji telewizyjnej ABC News

Jego przygoda w show biznesie rozpoczęła się, gdy miał zaledwie 7 lat. Pracował wówczas jako model dla firm Disney Store, Wilsons Leather i K-Mart. Aktor znany był z wielu produkcji takich jak „Lustra”, „Powodzenia, Charlie!”, czy „Taniec rządzi”. Największą sławę przyniosła mu rola w serialu młodzieżowym „Jessie”, gdzie w latach 2011-2015 wcielał się w postać Luke’a Rossa. Boyce wystąpił również w teledysku zespołu Panic At The Disco, oraz Willow Smith. Tańczył także breakdance w grupie X Mob.

Cameron Boyce w ostatnich latach wspierał różne organizacje charytatywne. W ubiegłym roku został uhonorowany nagrodą Pioneering Spirit podczas Thirst Gala, za zebranie ok. 30 tys. dolarów, dzięki którym udało się wybudować studnie w Suazi.

Aktor w najbliższej przyszłości miał pojawić się w nadchodzącym serialu HBO, „Mrs Fletcher” oraz w filmie telewizyjnym „Paradise City”.

Czytaj również