W październiku media obiegła informacja, że już w przyszłym roku ruszy trasa koncertowa, w której Amy Winehouse „ożywiona” zostanie jako hologram. Do sprawy postanowił odnieść się jej były mąż.
Cyfrowe odtworzenie wizerunku Amy Winehouse wykonała firma Base Hologram, która dostała zielone światło od rodziny zmarłej artystki. Wszystkie dochody z trasy mają trafić na konto fundacji jej imienia. Temat postanowił skomentować jej były mąż Blake Fielder-Civil, który gościł ostatnio w programie Good Morning Britain. Podkreśla on, że nie będziemy mieli do czynienia z hologramem, a ze zbiorem starych materiałów.
Idea zdalnie sterowanej Amy jest myląca. To stare nagrania. To nie może być nic nowego. Nie będzie żadnej interakcji. Nic nie będzie takie samo”
Jestem zaniepokojony tym, co zobaczą ludzie i czy będą świadomi, że w tej Amy nie ma żadnego pierwiastka ludzkiego. Nie będzie żadnej różnicy pomiędzy oglądaniem jej teledysków i słuchaniem płyt. Jeśli ktoś chciał zobaczyć Amy na scenie, ta szansa się już nie powtórzy” – kontynuował.



