Buka – Wspaniały widok na nic interesującego (2013), recenzja Marty Mrowiec

Wspaniały widok na nic interesującego zapowiadane było przez dwa single Zamknij oczy oraz Orchidee. Każdy z nich wzbudzał ciekawość i sprawiał, że płyta Buki stanowiła zagadkę i była długo wyczekiwana.

I tak 13 marca 2013 roku odbyła się premiera Wspaniałego widoku, który zawiera 13 premierowych numerów. Żeby było tego mało w dniu premiery album został udostępniony do darmowego odsłuchu w serwisie You Tube. Tak więc od razu mogliśmy stwierdzić czy ten wspaniały widok naprawdę jest na nic interesującego. Już po pierwszym przesłuchaniu wiedziałam, że jest to widok na kawał solidnej roboty.

Po mocnym debiucie w postaci Pokoju 003, Buka pokazuje nam swoje inne oblicze, bardziej refleksyjne. Warstwa liryczna to z pozoru proste kawałki, które ubrane są w dobre rymy potrafiące bujać. Buka na swoim albumie pozostawia dowolność interpretacji swoim słuchaczom stąd mamy wersy mocno nasączone metaforami i porównaniami. W dodatku nie brak tutaj bragga utrzymanych w łagodniejszej wersji. I tak Legal to wyśmianie wszystkich pseudo fanów, pseudo raperów a także to krótka historii o przebytej drodze, ale to również popis umiejętności rapera. Swoje umiejętności pokazuje również w Panie Antonimie. W singlowych Orchideeach Buka tworzy specyficzny klimat i uwalnia swoja wyobraźnię. Drugi singiel Zamknij oczy to swoisty kop motywujący słuchacza, aby wreszcie zajął się swoim życiem, żeby chciał coś z nim zrobić.

Czy naprawdę wszystko jest przypadkiem losowym?

Nie sądzę, sposoby by odnaleźć prawdę są w tobie

Jak linie papilarne, unikalna każda z sekund

Nadzieja to przepełniony metaforami kawałek, który dość brutalnie obrazuje sytuacje, w której to nadzieja wraz z prawdą umierają ostatnie. Piaski klepsydr, czyli poetyczna wersja gdańskiego rapera i kolejna genialna nawijka Bisza. Buka z Biszem to duet idealny, po którym mogliśmy się właśnie spodziewać nawijki z prędkością światła. A ich numer uważam za jeden z lepszych na albumie. Biały królik to powrót zabawnego Buki jakiego znamy. Na uwagę zasługuje również kawałek Evviva l’arte z ciekawie wkomponowanym instrumentalem. Łatwy i lekki jest ostatni numer Zanim powiem nara, który swoim typowo koncertowym charakterem fajnie buja:

Kiedy na bit się wpierdalam Ty robisz tralalalalaaaa, cała sala robi hałas razy dwa

Będąc przy gościach warto zatrzymać się przy featach. Wspomniany Bisz udowadnia, że należy do czołówki polskiej rap gry. Skor pewnie dotrzymuje kroku Buce a Rahim również nadaje na tych samych falach. Nie można zapomnieć również o Matim i K2, którzy świetnie komponują się z nawijką Buki.

Warstwa muzyczna również trzyma poziom. Odpowiadają za nią Greg (Miliony Decybeli), DonDe, DiNO, Magiera, Feru, Timothy Drake i Kris (SumaStyli), którzy doskonale znają Bukę i to w czym on odnajduje się najlepiej. Bity są bardzo różnorodne i nie nudzimy się słuchając tego albumu. Każdy kawałek nas czymś zaskakuje i nadal zamknięte jest w ramach rapu. Jest to bardzo bujający rap, bity wpadają w ucho wykorzystując ciekawą sekcję rytmiczną oraz instrumenty.

Oczywiście znajdą się również minusy. Najpoważniejszym są chyba momenty, w których raper jest nieco niezrozumiały i przez co jego nawijka wydaje się być chaotyczna.

Buka Wspaniałym widokiem na nic interesującego pokazał, że zna swoje miejsce i że ma konkretny pomysł na siebie. Potrafi wywoływać całą gamę emocji, sprawia, że zaczynamy zastanawiać się nad otaczającym nas światem, a przy tym bawi się i zaskakuje. Pokazał swoją nieszablonowość i oryginalność. Nie ma tutaj powielania schematów zarówno tekstowo jak i technicznie od początku jest to jego wykreowany styl. Charakterystyczne flow i Tym krążkiem niewątpliwie zmienił postrzeganie swojej osoby przez wielu słuchaczy. Drugi album gdańskiego rapera jest wspaniałym widokiem z tą różnicą, że jest to widok na coś niezwykle interesującego.

buka_wspanialy

Czytaj również