Ostatnimi czasy jest bardzo głośno o osobistym życiu amerykańskiej artystki i jej sądowej batalii, które co róż zostaje podsycane, niedawno podpisała ona kontrakt na wydanie książki opowiadającej o życiu i zmaganiach związanymi z nim.
Britney Spears podpisała umowę na wydanie tzw. książki tell-all zawierającej jej wspomnienia.
Według Page Six wydawca Simon & Schuster zdobył prawa do wydania memoir Spears po zaciekłej wojnie przetargowej.
I chociaż liczby nie zostały oficjalnie ujawnione, o sumie mówiono jako „bijąca rekordy” i prawdopodobnie wyniosła ona 15 milionów dolarów amerykańskich.
Pomimo faktu, iż Britney jest jednym z najbardziej utytułowanych wykonawców na świecie, historia 40-latki jest stałym elementem nagłówków – zwłaszcza w ostatnich latach.
Kontrowersyjne konserwatorium rządziło jej życiem osobistym i zawodowym przez ponad 13 lat po publicznym załamaniu w 2007 roku. A w tym okresie obecność piosenkarki w mediach, poza zakontraktowanymi koncertami w Las Vegas, była w dużej mierze niema. Wszystko zmieniło się w grudniu zeszłego roku, kiedy przyznano jej prawny wniosek o wolność, a konserwatorium zostało zakończone po tym, jak Britney stwierdziła, że wykorzystywało ją w niezgłębiony sposób. Powiedziała sądowi, że pozostawił ją „traumatyczną”. Od tego czasu nie powstrzymywała się od komentarzy w social media i wydaje się być zaangażowana w pociągnięcie do odpowiedzialności prawnej swojej rodziny – która, jak mówi, skorzystała z konserwatorium. Łącznie z siostrą Jamie Lynn, z którą prowadzi publiczną wojnę na słowa o między innymi jej wydanej niedawno książce.
Wychodzi na to, że teraz w Britney w końcu podzieli się własną historią opisanymi własnymi słowami.

