Bon Jovi na zawsze legendarni. Nowa muzyka, ta sama moc

Czy Bon Jovi ma jeszcze coś do powiedzenia w świecie rocka, ponad 40 lat od swojego debiutu? Premiera nowego singla Red, White and Jersey pokazuje, że odpowiedź brzmi: tak. Utwór jest nie tylko symbolicznym powrotem do korzeni, ale także otwarciem dla najnowszego albumu zespołu Forever (Legendary Edition), który ukaże się 24 października.

Red, White and Jersey to jedyny zupełnie nowy kawałek na płycie, której resztę stanowią rearanżacje materiału z ubiegłorocznego Forever. Już sam tytuł singla zdradza, że mamy do czynienia z muzycznym hołdem dla miejsca, które ukształtowało Jon Bon Joviego i jego zespoł, czyli New Jersey. To z niego narodził się niepowtarzalny styl zespołu, łączący rockową energię z radiową chwytliwością. Teraz, po dekadach kariery i setkach milionów sprzedanych płyt, Bon Jovi powraca do swoich korzeni, przypominając, że New Jersey to nie tylko miejsce, lecz przede wszystkim mentalność.

Historia powstania Forever (Legendary Edition) jest równie niezwykła jak sama muzyka. Jon Bon Jovi otwarcie przyznaje, że album to efekt braku możliwości koncertowania po operacji strun głosowych. Nagrania do Forever w 2024 roku były dla wokalisty ogromnym wyzwaniem. Choć w studiu potrafił jeszcze odnaleźć swoją siłę, występy na żywo wciąż go przerastały. Zamiast jednak biernie czekać, Jon Bon Jovi zaprosił do współpracy przyjaciół oraz gwiazdy światowej sceny muzycznej, tworząc album oparty na duetach i wspólnym dzieleniu się energią.

To album, który pokazuje, że w życiu nie chodzi tylko o MNIE, ale o NAS.

podkreślał Jon Bon Jovi

Na nadchodzącej płycie usłyszymy m.in Bruce’a Springsteena, Robbiego Williamsa, Avril Lavigne, i Joe Elliotta z Def Leppard.

Na szczególną uwagę zasługuje także nowa wersja utworu Hollow Man, w której gościnnie zaśpiewał Bruce Springsteen. To spotkanie dwóch gigantów muzyki. Obaj artyści od lat są uosobieniem amerykańskiego rocka: szczerego, pełnego pasji i zakorzenionego w codziennym życiu zwykłych ludzi.

Być może nowy album nie przynosi wielu nowych utworów, ale oferuje świeże spojrzenie na znaną już muzykę. To zastrzyk nowej energii. Jedni wciąż będą woleli pierwotne wersje, inni zaś z ciekawością odkryją, co może się wydarzyć z dobrym utworem, gdy po latach otrzyma nowe życie.

Gdy 24 października ukaże się pełny album, przekonamy się, czy Forever (Legendary Edition) to jedynie projekt studyjny, czy też dzieło pełne dobrych wspomnień i niezapomnianych spotkań z artystami.

Czytaj również