W dobie cyfrowej rewolucji muzycznej, platformy streamingowe, takie jak Spotify, stały się głównym źródłem dostępu do muzyki dla milionów słuchaczy na całym świecie. Dla artystów oznacza to jednak nie tylko nowe możliwości dotarcia do odbiorców, ale także wyzwania związane z modelem biznesowym tych usług.
Björk, ikona muzyki alternatywnej, nie kryje swojego krytycznego stanowiska wobec platform streamingowych, zwłaszcza Spotify. W wywiadzie dla szwedzkiego dziennika Dagens Nyheter stwierdziła:
Spotify jest prawdopodobnie najgorszą rzeczą, jaka przytrafiła się muzykom. Kultura streamingu zmieniła całe społeczeństwo i całe pokolenie artystów.
Artystka podkreśliła, że podczas gdy koncerty zawsze były integralną częścią jej kariery, ma obecnie luksus nieorganizowania tras koncertowych wyłącznie w celu zarobkowym. Zauważyła jednak, że młodsi muzycy często są do tego zmuszeni ze względu na niskie wynagrodzenia ze streamingu.
Serwisy streamingowe, takie jak Spotify, płacą w przybliżeniu od 0,003 do 0,005 dolara za jedno odtworzenie utworu. Te środki trafiają najpierw do właścicieli praw autorskich, zazwyczaj wytwórni i wydawców, którzy następnie dzielą się nimi z artystami i autorami piosenek. Taki model biznesowy budzi kontrowersje w środowisku muzycznym, zwłaszcza w kontekście sprawiedliwego wynagradzania twórców.
Mimo krytyki wobec platform streamingowych, Björk dostrzega pozytywne aspekty technologii w procesie twórczym. W rozmowie z Zane’em Lowe’em dla Apple Music (z którym, co ciekawe, podjęła się niedawno współpracy nad nagraniem koncertowym) powiedziała:
Zawsze postrzegałam technologię jako swego rodzaju magiczny klucz, który może dotrzeć tam, gdzie inne rzeczy nie mogą.
Warto również wspomnieć, iż w ramach serii Apple Music Live, artystka zaprezentowała swój najnowszy projekt wizualny Cornucopia, nagrany w Lizbonie, w ramach trasy o tej samej nazwie. Nieszablonowe widowisko łączy w sobie zaawansowane technologie wizualne z tradycyjnymi elementami teatralnymi, tworząc unikalne doświadczenie dla widzów. Koncert został udostępniony na platformie Apple Music 24 stycznia br., a jego rozszerzona wersja jest dostępna na Apple TV+.
Setlista obejmuje utwory z całej kariery artystki, od wczesnych kompozycji po najnowsze dzieła z albumów Utopia (2017) i Fossora (2022). Po premierze koncertu, nagrania live są dostępne w formacie Spatial Audio na Apple Music, co pozwala słuchaczom na jeszcze głębsze zanurzenie się w dźwiękowy świat Björk.
Ostatnią dekadę spędziłam, pracując z dźwiękiem 360 stopni oraz oprogramowaniem wizualnym w wirtualnej rzeczywistości i animacji. Tworzyłam Biophilię, a później Vulnicurę jako album VR. Głęboko zainspirowała mnie idea w pełni immersyjnego doświadczenia, rozwijającego Utopię i Fossorę w pełnym otoczeniu dźwiękowym. Moim zamiarem było przeniesienie tego, co stworzyliśmy dla technologii XXI wieku, do XIX-wiecznego teatru – od zestawów VR na scenę.
– napisała artystka za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych.
Z jednej strony Björk ostro krytykuje Spotify jako „najgorszą rzecz, jaka przytrafiła się muzykom”, a z drugiej współpracuje z Apple Music, platformą streamingową, by stworzyć ekskluzywny koncertowy film. Ta pozorna sprzeczność rodzi pytania, czy jej krytyka to rzeczywiście głos sprzeciwu wobec całego modelu streamingu, czy raczej emocjonalna reakcja skierowana głównie przeciwko jednej firmie.

