W niedawnym wywiadzie dla Vulture, Billie Joe Armstrong wskazał na najlepsze, jego zdaniem, utwór i album zespołu Green Day. Jaki kawałek i krążek wybrał muzyk?
Green Day to jeden z najbardziej znanych, współczesnych zespołów punkrockowych. Kapela powstała w 1986 roku z inicjatywy wokalisty i gitarzysty Billiego Joe Armstronga i basisty Mike’a Dirnta w Rodeo, w Berkeley w stanie Kalifornia. Grupa ma na swoim koncie trzynaście albumów studyjnych – ostatni zatytułowany Father of All Motherfuckers ujrzał światło dzienne w zeszłym roku.
W ostatnim wywiadzie, którego lider grupy Billie Joe Armstrong udzielił serwisowi Vulture, poruszony został temat jego ulubionej piosenki i ulubionego albumu z dyskografii Green Day. Co ciekawe, najlepszą piosenką zespołu, według muzyka, jest Jesus of Suburbia. Ten trwający ponad 9 minut kawałek znalazł się na kultowym już albumie American Idiot i był piątym singlem promującym ten projekt.
Jesus of Suburbia to utwór, który bardzo wyróżnia się na tle innych naszych piosenek. Jest bardzo epicki. […] myślę, że obejmuje on wiele aspektów z mojego życia, moich przyjaciół i rodziny, jest ekstrawagancki, ogromny i bombastyczny. To jeden z tych momentów w karierze, w których czułem, że chcę zaryzykować. Fajnie jest grać go na żywo, obserwując, jak cały tłum śpiewa. To jedna z tych piosenek
Uzasadnił swój wybór Armstrong.
Jeśli chodzi o ulubiony album Green Day, to Armstrong wskazał na krążek Kerplunk, czyli mało znany szerszej publiczności, drugi album studyjny bandu. Muzyk uważa jednak, że to właśnie te wydawnictwo najlepiej oddaje brzmienie grupy z wczesnych lat.
To trochę autobiograficzne. Nagraliśmy tę płytę, gdy miałem 18 czy 19 lat i było to w czasie, zanim punk stał się głównym nurtem. W pewnym sensie było to dojrzewanie. Piosenka taka jak Welcome to Paradise nie była już tylko o nastoletnim złamanym sercu. Miało to dużo więcej wspólnego z życiem, które uderza Cię prosto w twarz.
Powiedział o płycie muzyk.


