Better Person – Something To Lose (2020), recenzja Sylwii Krzywonos

Inne recenzje

Better Person zaprezentował swój debiutancki album Something To Lose. Krążek zapowiadały single: True Love, Something To Lose, Dotknij Mnie i Close To You. Bogaty o doświadczenia w przeróżnych projektach i EP-kach, Better Person dzieli się po raz pierwszy długogrającym materiałem. Macie już swoich faworytów?

Better Person - Something to Lose - Radio LUZ

Nostalgia – to słowo w ostatnich trudnych miesiącach wyjątkowo zyskało na znaczeniu i popularności. Wspominamy czasy bez ograniczeń, czasy sprzed pandemii, uderza nas nostalgia związana z koncertami. Temat nostalgii jest bardzo bliski bohaterowi recenzji. Better Person, lub inaczej Adam Byczkowski, to artysta czerpiący wiele inspiracji ze wspomnień i tego zjawiska. W ostatnim wywiadzie zdradził czym dla niego jest nostalgia i jak wpływa na jego twórczość. Jego debiutancki album Something To Lose to rozbudowana definicja emocji, uczuć i tęsknoty.

Przede wszystkim, Something To Lose to pozycja obowiązkowa dla wszystkich marzycieli. Nie znajdziemy na niej skocznych utworów, ponieważ Better Person dzieli się spokojnym, melancholijnym, dream popowym materiałem z klasą. Wszystko czego oczekujemy od tego gatunku, jest nam podane na tacy. Odbieram ten album dosyć dwojako: dla mnie jako przysłowiowej jesieniary, to album z idealnym jesiennym klimatem, ale jednocześnie każdy kolejny utwór sprawia, że tęsknie za letnimi wieczorami, odzwierciedlając ich charakterystykę. Ta płyta sprawia, że chce się tęsknić, wciągając w swój „ejtisowy vibe”.  Mimo, iż obecnie wielu artystów inspiruje się latami 80., co powoli może zakrawać o przesyt, Adam dawkuje z umiarem brzmienie tego okresu – i te syntezatory!

Spośród dziewięciu utworów, na albumie znajdziemy trzy single po polsku: Na Zawsze, Dotknij Mnie i Ostatni Raz, instrumentalne zakończenie krążka. Wszystkie trzy utwory weszły do listy moich ulubieńców, a Dotknij Mnie poszybowało na szczyt – jest znakomitym, bardzo mocnym punktem tracklisty, a także został singlem promującym płytę. Dość trudno było znaleźć słabe fragmenty Something To Lose. Wszystkie single mają swój specyficzny urok, a każda sekunda idealnie oddaje twórczość Adama. Jako swoich faworytów oznaczyłam także Close To You, Something To Lose czy Hearts On Fire, który szczególnie polecam. Na wyróżnienie zasługuje True Love z partią saksofonu, który pojawia się również w instrumentalnym Ostatnim Razie. Spowity intymnym, sensualnym nastrojem koniec albumu sprawia, że chcemy włączyć go na nowo.

Better Person wyznał w jednym z wywiadów, że płyta to opowieść o miłości, kierując ją do swojej partnerki. To prawda – w każdym utworze możemy usłyszeć ogrom uczucia jakim artysta darzy swoją drugą połówkę. Adam jednocześnie zwierza się w każdym utworze, ale również czuć pewną tajemniczość tego wydawnictwa. Tworząc spójną całość, zaprasza słuchaczy do swojego świata. Ta kraina jest na tyle przyjemna i przytulna, że nie pozwala na szybkie jej opuszczenie, co sprawia, że czas kolejny raz zapętlić album. Długie jesienne wieczory mają swoje plusy – więcej czasu spędzonego w świecie Something To Lose.

Better Person releasing 'It's Only You' (stream it), touring around SXSW
Better Person - Something To Lose
  • Data premiery: 23 10 2020
  • Single: True Love, Something To Lose, Dotknij Mnie, Close To You
Najlepsze utwory: Dotknij Mnie, Close To You, Na Zawsze, Hearts On Fire, Something To Lose, Ostatni Raz
Najsłabsze utwory: -


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Czytaj również

Better Person zaprezentował swój debiutancki album Something To Lose. Krążek zapowiadały single: True Love, Something To Lose, Dotknij Mnie i Close To You. Bogaty o doświadczenia w przeróżnych projektach i EP-kach, Better Person dzieli się po raz pierwszy długogrającym materiałem. Macie już swoich faworytów? Nostalgia...Better Person – Something To Lose (2020), recenzja Sylwii Krzywonos