Benny Andersson, członek legendarnego zespołu ABBA, wypowiedział się na temat współczesnej formy Konkursu Piosenki Eurowizji. Muzyk podzielił się ze światem swoją opinią o show w wywiadzie dla brytyjskiej gazety Metro.
Szwedzki kompozytor Benny Andersson w dosadnych słowach wypowiedział się na temat obecnego wyglądu Konkursu Piosenki Eurowizji. W wywiadzie z Paulem Simperem z brytyjskiej gazety Metro, kompozytor odpowiada, czy nadal ogląda Eurowizję. Odpowiedź jest jednoznaczna:
Staram się nie oglądać. Jest tego za dużo. Zbyt wiele krajów. Wszyscy śpiewają po angielsku. To już nie jest zabawa.
Benny Andersson
Zwycięzca Eurowizji z 1974 toku nadal jednak ogląda szwedzkie preselekcje zwane Melodifestivalen, co sprawia mu przyjemność. Dodał, że w tym roku oglądał Eurowizję i podobał mu się Sam Ryder z Wielkiej Brytanii, stwierdzając, że kraj ten wygrałby, „gdyby Ukraina nie była w stanie wojny”.
Wywiad ten miał miejsce tuż przed pierwszym od czterdziestu lat koncertem ABBY. Show odbyło się 28 maja w ABBA Arenie w Queen Elizabeth Olympic Park w Londynie. Anni-Frid Lyngstad, Agnetha Fältskog, Björn Ulvaeus i Benny Andersson nie wyszli jednak na scenę sami. Na scenie pojawiły się cztery cyfrowo stworzone awatary, które wykonywały przeboje zespołu.
ABBA wygrała Konkurs Piosenki Eurowizji w 1974 r. z utworem Waterloo. Po tym wydarzeniu zespół odniósł ogromny sukces na całym świecie. Piosenki takie jak Dancing Queen, Mamma Mia czy The Winner Takes It All do dziś są śpiewane przez wszystkie pokolenia. ABBA rozpadła się w pierwszej połowie lat 80. W 2018 roku ogłoszono reaktywację grupy, który trzy lata później wydała swój pożegnalny album Voyage.


