Beata i Bajm zagrali w Białymstoku w ramach „Bingo Tour”. Relacja Marty Muśko

0
147

Spektakularny powrót, jedna z najgorętszych polskich tras koncertowych tego roku – Bingo Tour Beaty i Bajmu dotarła do Białegostoku. Zamknięcie letniego, a wkroczenie w jesienny sezon odbyło się w ubiegłą sobotę, 17 września na miejskim stadionie. Przekonajcie się, jakie niespodzianki od artystki i zespołu czekały na fanów tego wieczoru we wschodniej części Polski.

Ogólnopolska trasa koncertowa Bingo Tour objęła dotychczas takie miasta jak Warszawę, Łódź, Poznań, Katowice, czy rodzinne strony wokalistki, Lublin. To jednak dopiero początek. Kolejnym punktem na mapie, a jednocześnie pierwszą miejscowością, gdzie została kontynuowana podroż był Białystok, a ostatnie dni tegorocznego lata okazały się dla obecnej publiczności nadzwyczaj ciepłe! Jednak dzień przed długo oczekiwanym wydarzeniem wśród fanów coraz mocniej zaczęła pogłębiać się niepewność, a także zaniepokojenie o stan zdrowia artystki. Występ stał pod znakiem zapytania. W tym miejscu należą się podziękowania pani Beacie, która ze wszystkich sił pragnęła nie zawieść swoich fanów. Zakomunikowała ze sceny, że na dzisiejszy koncert udała się prosto ze szpitala, natomiast czuła się dobrze i dziękowała wszystkim za pozytywną energię – a ta wprost emanowała od niej i całego zespołu (z oddaną wzajemnością przez publikę).

null

Gdy trybuny oraz miejsca pod sceną zaczęły masowo się zapełniać – było jasne, że będziemy mieć do czynienia z prawdziwą ikoną polskiej muzyki. W końcu nieliczni artyści mogą pochwalić się tak zróżnicowaną względem wieku widownią, obejmującą co najmniej trzy pokolenia. Koncert był również wyjątkowy chociażby ze względu na zbieżność z ukazaniem się w sklepach trzeciej solowej płyty Beaty pod tytułem B3. To właśnie od teledysku do pierwszego singla Bingo została rozpoczęta wspaniała podróż przez ponad 35. letni dorobek artystyczny zespołu. Trwająca około dwóch godzin całość została podzielona na trzy części: pierwszą stanowiły piosenki z solowych płyt Beaty, druga to intensywny czas Bajmu – akustycznie i balladowo (m.in. Dwa serdca, dwa smutki, Być z Tobą oraz Modlitwa o złoty deszcz z pięknie prezentującym się blaskiem kuli dyskotekowej. Trzecia brzmiała w rytm elektroniki i rocka, gdzie można było usłyszeć kultowe przeboje jak Biała Armia i Co mi panie dasz. Wszystkie kompozycje bez wyjątku przyjęte zostały gromkimi owacjami, a publika wciąż skandowała imię najjaśniejszej gwiazdy wieczoru. Artystka występująca w kilku kreacjach zachwycała nie tylko wyglądem, ale i mocnym wokalem, który niejednokrotnie zdołał wywołać ciarki. Siłę głosu pokazały również trzy chórzystki, które rozgrzewały publiczność kawałkiem Ain’t Nobody.

Widzowie mając do czynienia z hitami, które są z nami od dekad, a powiewem świeżości w postaci niedawno zapoznanych kompozycji, zwykle z większą przychylnością przyjmują pierwszą, sprawdzoną opcję. W przypadku Bingo Tour ta granica została całkowicie zatarta. Upiłam się Tobą, czy wcześniej wspomniane Bingo zabrzmiało ze sceny kilka razy, w tym na bis jako klubowy remiks z rozszerzonej edycji albumu B3. To jednak nie koniec niespodzianek. Tego wieczoru prosto ze sceny oznajmiono o wyborze trzeciego oficjalnego singla – a zostało nim energiczne Niebiesko-zielone. Jak na premierę przystało, artystka zaśpiewała go po raz pierwszy na żywo, co spotkało się z ogromnym entuzjazmem publiki, a niebieskie, zielone i czerwone barwy zdominowały scenę.

null

Żywiołowe wizualizacje, gra świateł, uwodzicielska i perfekcyjna artystka wraz z zespołem i rozpromieniona publiczność – wszystko idealnie ze sobą współgrało i zostało znakomicie zaprezentowane. Serdecznie wszystkich zachęcam do zarezerwowania dnia w kalendarzu na nadchodzące koncerty w ramach Bingo Tour, które już 24 września gościć będzie Leszno, a kolejno Konin (25.09), Gdańsk (15.10), Szczecin (16.10), Kraków (25.10), Elbląg (09.12) oraz Toruń (11.12).