Po krzykach, zgrzytaniu zębów i licznych skandalach w ramach oceny pierwszego półfinału tegorocznej Eurowizji, z którą możecie zapoznać się TUTAJ, pora na prawdziwie ostrą krytykę uczestników, którzy wystąpią podczas drugiego, czwartkowego półfinału. Kto zawiódł, kto zaskoczył, kto nie umie tańczyć, a kto może jeszcze marzyć o finale? Przekonajmy się!
PS Jeśli chcecie poznać bliżej uczestników drugiego półfinału, kliknijcie w nazwę kraju, a odeśle to was to specjalnie przygotowanych artykułów poświęconych ich dotychczasowym muzycznym osiągnięciom.
1. Armenia 🇦🇲 Srbuk „Walking Out”
Personalne rozczarowanie Eurowizji 2019. Świetna, choć bezosobowa produkcja. Pytam Pani Srbuk kto ty jesteś?! Co ty w sumie robisz? Nie znam odpowiedzi na to pytanie. Sądzę, że widownia po zachwytach i chęci śmierci za Ormiankę, pozostawią ją krwawiącą samotnie w półfinale.
Ocena: 6
2. Irlandia 🇮🇪 Sarah McTernan „22”
W sumie nic szczególnego, pozornie, choć nie wiem dlaczego. Ładna piosenka wykonywana przez ładną Panią McTernan, więc też ładna winna być prezentacja. Raczej to za mało na finał, ale czemu nie tegoroczny czarny koń o blond grzywie? Życzę więcej, niż 22 punktów w tabeli wyników.
Ocena: 7
3. Mołdawia 🇲🇩 Anna Odobescu „Stay”
Pani Anna zwierza się nam, że przetrwa wiatry, że płonie w niej ogień, że będzie latać, ale raczej nie uniesie jej to do najlepszej dziesiątki. I nie dlatego, że Eurowizja dyskryminuje superbohaterów, ale dlatego, że to kiepska piosenka. Świetny głos, ale kiepska piosenka!
Ocena: 5
4. Szwajcaria 🇨🇭 Luca Hänni „She Got Me”
Ten bit przyprawia mnie dreszcze… ekscytacji. Najlepszy bit spośród tegorocznych utworów i to mi w zupełności wystarcza. Jedyny problem to teledyskowa choreografia, która sprawia, że Pan Luca nie umie tańczyć. Na jego szczęście Pani Sacha Jean-Baptiste już się tym zajęła.
Ocena: 12
5. Łotwa 🇱🇻 Carousel „That Night”
Tak zwana przerwa na siku. Dość zamknięte w sobie, więc i skupione na swoim cierpieniu. Finale, gdzie jesteś? Finale, potrzebuje cię! Finał, przez całą sobotnią noc! Gdzie jesteś finale? Och, nie dostaliśmy się…
Ocena: 6
6. Rumunia 🇷🇴 Ester Peony „On a Sunday”
Ogólnie jestem zaintrygowany. Utwór klimatyczny, mocny, wyrazisty, elektryzujący, oby też był taki półfinałowy występ. Choć myślę, że Pani Ester nie będzie świętować pofinałowej niedzieli w związku ze swoim triumfem, to powinna być zadowolona ze swojego sobotniego startu.
Ocena: 8
7. Dania 🇩🇰 Leonora „Love Is Forever”
Taki banalik, ale jaki sympatyczny w obrazku. Piosenka Pani Leonory jest rodem z dawnych ramówkowych reklamówek stacji TVN – słodka i spokojna, acz wpadająca w ucho. Miłość jest wieczna, a miejsc w finale tylko dziesięć – będzie ciężko, ale od czego są cuda, prawda?
Ocena: 7
8. Szwecja 🇸🇪 John Lundvik „Too Late For Love”
Szwecja = dobra piosenka = dobry występ = finał. Reszta się nie liczy. Następny do tablicy!
Ocena: 10
9. Austria 🇦🇹 PÆNDA „Limits”
Jeden wielki znak zapytania. Niby to ładne i przyjemne w odbiorze, ale nie ma tu nic, co by mi mówiło cokolwiek o stylu, czy muzycznych upodobaniach wokalistki. Jeśli limitem jest niebo, tak dla Pani PÆNDY mogą być znużeni widzowie.
Ocena: 7
10. Chorwacja 🇭🇷 Roko „The Dream”
Nie znoszę tego rodzaju piosenek, ale przyznaję, że Pan Roko daje radę. Wysoki poziom patetyczności, wysoki poziom dźwięków płynących się z jego ust, wysoki poziom samej piosenki. Finał? Marzenie piękne, choć ekstremalne, ale z pewnością bardzo realne.
Ocena: 8
11. Malta 🇲🇹 Michela „Chameleon”
Prześliczny piosenka, choć chyba mało w niej z samej Pani Micheli. Prześliczny teledysk, choć i tu niewiele samej wokalistki. Bliższe świetnej produkcji, niż świetnej kompozycji. Oby ten kameleon nie zniknął pośród scenicznych świateł i został w półfinale, bo naprawdę szkoda.
Ocena: 8
12. Litwa 🇱🇹 Jurij Veklenko „Run With The Lions”
Jak to czasem bywa, ktoś musi zostać w półfinale, pomimo swojej sympatycznej aparycji i całkiem fajniej piosenki. Pan Jurij jest tego idealnym przykładem. Bieganie z lwami raczej nie da mu miejsca w finale, choć po tych zwierzętach można spodziewać się niespodziewanego.
Ocena: 7
13. Rosja 🇷🇺 Sergey Lazarev „Scream”
Dostałem to, czego się spodziewałem. „Prawdziwy” utwór à la patetyczna ballada z akompaniamentem orkiestry. Nie widzę potencjału na zwycięzcę, więc Pan Sergey nie będzie drugim Bilanem. Skoro nie przyprawię go o łzy, ani o krzyk, tym bardziej nie przywiązuje wagi do tegoż dzieła.
Ocena: 8
14. Albania 🇦🇱 Jonida Maliqi „Ktheju tokës”
Utwór wyjątkowy, mocny i charyzmatyczny. Tak samo jak sama Pani Jonida. Bardzo bym chciał, by wróciła do kraju z naprawdę świetnym rezultatem, na który po prostu zasługuje.
Ocena: 12
15. Norwegia 🇳🇴 KEiiNO „Spirit in the Sky”
Nie pojmuję szaleństwa na punkcie tej piosenki. Mnie przyprawia on o ciarki zażenowania. Najciekawszy jej element to łysy Pan Fred, który jest jednocześnie jej największą wadą. Propozycja idealna na dziecięce bale halloweenowe.
Ocena: 7
16. Holandia 🇳🇱 Duncan Laurence „Arcade”
Pan Duncan lubi sobie pograć. Mi na duszy gra całkiem przyjemnie, choć nie jestem pewien czy mi się to tak do końca podoba. Dopóki nie zobaczę trofeum w jego holenderskich dłoniach, to nie uwierzę, że wygra. Jak sam zresztą mówi, może uzależniłem się od przegranej gry?
Ocena: 12
17. Północna Macedonia 🇲🇰 Tamara Todevska „Proud”
Trzeba mieć dużą dozę odwagi, by startować z utworem, w którym brak typowej popowej melodii. Choć temat ten sam, to względem Netty, zupełna opozycja. Chciałbym zobaczyć dumną Panią Tamarę w finale, dumnie kończąc go z jak najlepszym wynikiem oraz prawdziwie dumnym występem.
Ocena: 10
18. Azerbejdżan 🇦🇿 Chingiz „Truth”
Wszystko się zdarzyć może. Piosenka całkiem, całkiem, ale czy Pan Chingiz dobrze to wykona? Mam szczere wątpliwości. Choć w refrenie słyszałem coś zupełnie innego, niż było śpiewane naprawdę, to i tak jestem fanem, więc zamykam się już w tym temacie.
Ocena: 8
Wraz z ostatnią piosenką, pora podsumować moje pełne pasji wywody. Poziom drugiego półfinału, jak zwykle, jest lepszy względem tego pierwszego. Według moich ocen, do finału bezapelacyjnie powinni pójść Holandia, Szwajcaria, Albania, Północna Macedonia oraz Szwecja. Najmniejsze szanse na radość czwartkowej nocy mają Mołdawia, Łotwa, Armenia, Litwa i Norwegia. Powtarzając się, moje zdanie nie oznacza zupełnego pozbawienia tych krajów wiary w ich sukces, no może poza Norwegią, której wolałbym nie zobaczyć ponownie w sobotni wieczór, tylko wskazanie na ich słabość względem pozostałych uczestników. Jeśli nie pochwaliłem waszego faworyta – lajf is brutal end not fer, jeśli pochwaliłem – proszę bardzo. Tymczasem, już teraz zapraszam Was do ostatniej, trzeciej, części mojej mini serii felietonów o Eurowizji 2019, gdzie podsumuje wszystkie dotychczasowe rozważania, powiem kilka słów o finałowej szóstce oraz będę snuć teorie spiskowe o niedoszłym udziale Ukrainy w tegorocznym konkursie. Do sczytania!
