Banks – Goddess (2014), recenzja Tomasza Pawelca

Jilian Banks w muzycznym świecie posługuje się po prostu nazwiskiem. Od 2013 roku sukcesywnie zakochują się w niej kolejne osoby. Ja również padłem ofiarą uzależnienia od tej młodej artystki. Dlatego Goddess było dla mnie jedną z najważniejszych premier muzycznych roku. Jak poradziła sobie Banks z debiutanckim krążkiem? Nie obyło się bez problemów…

Jej szybko rosnąca popularność zaczęła się,  gdy jej utwór Waiting Game został wykorzystany w reklamie Victoria’s Secret. Zaowocowało to wydaniem chyba najlepszej EP-ki roku, zatytułowanej LONDON. Materiału, który mimo katowania w odtwarzaczu, nigdy mi się nie znudził. Jeśli jednak nie było ci dane go posłuchać – nic straconego. Wszystkie utwory znajdują się też na krążku długogrającym.

Album składa się tak naprawdę w większości z utworów które już znamy. To bardzo dyskusyjne posunięcie. Z 14-tu utworów nowych jest zaledwie 6 (w wersji deluxe jeden dodatkowy). To zdecydowanie za mało dla kogoś kto Banks mógłby słuchać bez przerwy. Jednak jeszcze większym problemem jest nie ilość a jakość nowych piosenek. O ile otwierające album Alibi trzyma jeszcze poziom dawnej Banks (świetna praca SOHN’a jako producenta) to później jest tylko gorzej. Nie pomogło doświadczenie Tima Andersona, który wcześniej stworzył choćby hitowe Beggin For Thread czy Change. Wyprodukowane przez niego Someone New i Under the Table są najsłabszymi ogniwami albumu. Obie dość banalne tekstowo i po prostu nudne dla słuchacza. Moim zdaniem Banks w balladach nie odnajduje się zbyt dobrze.

Wśród tych słabszych kawałków znajdziemy jednak jedną perełkę. Znakomite Fuck Em Only We Know przywraca nam wiarę, że Banks nie zapomniała jak czarować słuchacza. Utrzymany w klimacie nowoczesnego r&b utwór, jest drugim po Beggin For Thread najbardziej energicznym na płycie. Bardzo dobra produkcja Totally Enormous Extinct Dinosaurs, w której Banks bez problemu udaje się zahipnotyzować odbiorcę swoim głosem. Mam nadzieję, że będzie to kolejny singiel.

Jeżeli jeszcze nie znasz twórczości Amerykanki, czeka cię niezwykła muzyczna podróż. Utworom wydanym wcześniej nie potrafię już nic zarzucić. Mamy tu więc do czynienia ze zbalansowaną dawką elektroniki, trip hopu czy soulu. Banks dla mnie jest niczym żeński odpowiednik The Weeknd’a.

Wracając do znanych nam wcześniej utworów mamy tu prawdziwą mieszankę wcieleń Amerykanki. Jest więc silna i niezależna Banks w tytułowym Goddess. Utwór został wykorzystany przez UNICEF do nakręcenia klipu promującego walkę o prawa dziecka w Namibii. Bardzo wymowny tekst utworu idealnie komponuje się z teledyskiem jak i całą akcją społeczną. Sama Jillian wspominała, że to dla niej jeden z najważniejszych utworów. Mamy też do czynienia z wokalistką, która ma pretensje do mężczyzn (w Beggin For Thread) czy też krytyczną wobec obojętności ukochanego (Change).

W każdym z tych utworów Banks jest niesamowicie uwodzicielska. Swoim głosem sprawia, że chciałoby się przesłuchać całą płytę z zamkniętymi oczami. Nie potrzeba jej do tego przekombinowanych teledysków (jej klipy są dość ascetyczne) czy skąpych strojów.

Nie wiem za bardzo do kogo można porównać wokalistkę. Muzycznie najbliżej jej do FKA twigs, jednak u Brytyjki trip hop jest użyty jako podstawa muzycznej warstwy, natomiast u Banks są to tylko subtelne wstawki. Z tego też powodu album Amerykanki jest o wiele łatwiejszy w odbiorze dla szerszego grona.

Podsumowując cały album, muszę przyznać, że spodziewałem się czegoś innego. Sądziłem, że skoro nowych utworów jest jak na lekarstwo, będą one dopracowane do perfekcji. Tutaj trochę się zawiodłem. Jednak mimo błędu jakim było udostępnienie prawie całej płyty wcześniej, jest to pozycja, która na pewno szybko nie zniknie z mojej playlisty. Można mieć pretensje do artystki, że wykorzystała tu piosenki nawet z 2013 roku, jednak skoro mają one tak kosmiczny poziom – nie można się dziwić. Miejmy nadzieję, że na następnym albumie Banks skorzysta z przynajmniej porównywalnych jakościowo producentów, bo bez ich wspaniałej pracy sukcesu by nie było.

Banks

Czytaj również