Ariana Grande z pewnością należy do grona tych wokalistów, którzy wiecznie pracują i ciągle coś tworzą. Swój najnowszy projekt artystka opublikowała w miniony piątek. Positions jest można powiedzieć albumem niespodzianką i swego rodzaju eksperymentem muzycznym. Czy jest to godny uwagi prezent i muzyczny pakiet z którym warto się zapoznać? Więcej na ten temat w dalszej części recenzji.

To, że w trakcie pandemii Ariana będzie nieustannie pracować nad nowym materiałem było dla mnie rzeczą oczywistą. Muszę przyznać, że sam fakt wydania albumu z minimalną promocją trochę mnie zaskoczył. Płyta Positions została zapowiedziana utworem tytułowym, jednocześnie najmocniejszym elementem całego albumu. Tego utworu mogę dosłownie słuchać godzinami i wciąż mam ochotę na więcej. Już po tym singlu widać było, że tym razem dostaniemy nieco bardziej niegrzeczną wersję Grande, która skupiona będzie na prostych brzmieniach i wokalu. Gdybym pokrótce chciał opisać szósty studyjny album Amerykanki, to właśnie tych słów bym użył.
Nowy album wokalistki jest przepełniony pikantnymi tekstami i skupia się na tematyce związku, miłości no i oczywiście seksu. Szczerze powiedziawszy nie rozumiem oburzenia wielu recenzentów, którzy jakby na siłę chcą się czegoś doczepić więc wskazują jako słabą stronę płyty jej warstwę liryczną. Wybaczcie, ale skoro od początku było wiadome jakie zabarwienie będzie miała ta płyta, to czego się spodziewaliście? Wiadomo, warstwa liryczna jest ważna, jednak nie każdy utwór musi być jednocześnie wierszem alb dotykać trudnych tematów czy światowych problemów.
Positions jest z pewnością albumem prostym, nie przekombinowanym i bardzo spójnym. Przy większości utworów przewijają się te same nazwiska autorów, co świadczy o tym, że jest to z góry przemyślany projekt, a nie zlepek przypadkowych elementów. Krążek jest jednocześnie odejściem od typowego popowego brzmienia, w którym Arianę zna już każdy. Osobiście jako jej fan uwielbiam fakt, że wciąż się rozwija, próbuje nowych rzeczy i nie stoi w miejscu. Tym razem królują dźwięki muzyki R&B, uzupełniane momentami przez charakterystyczne dla muzyki popowej brzmienie. Album ten momentami przypomina twórczość Mariah Carey za jej najlepszych czasów.
Ta płyta z pewnością nie jest dla wszystkich. Ci, którzy uwielbiają typowo radiową Grande mogą czuć się nieco rozczarowani. Z kolei Ci, którzy ubóstwiają jej wokal i te najprostsze kawałki skupiające się właśnie na nim będą wniebowzięci. Kompozycje takie jak shut up, off the table, pov czy chociażby just like magic są doskonałą okazją na podziwianie niezwykłych zdolnością Ariany. Królową wokalnych popisów jest jednak my hair. To, co robi ze swoim wokalem Amerykanka pod koniec tego utworu jest niczym miód na serce miłośnika popisów wokalnych. Do moich faworytów, zarówno pod względem warstwy wokalnej jak i całokształtu, zaliczam nasty. Wcale się nie dziwię, że to właśnie ten kawałek jest #1 znacznej części fanów wokalistki. Dla mnie jest to centralny punkt i wręcz kwintesencja całej płyty.
Pomimo iż większość utworów Grande śpiewa sama, to na albumie znalazły się trzy duety. Off the table to druga współpraca wokalistki z The Weeknd. Jest to co prawda coś z zupełnie innego świata niż Love Me Harder, jednak muszę przyznać, że z chęcią usłyszałbym wspólną płytę tej dwójki. Safety net zostało nagrane we współpracy z Ty Dolla $ign i jest zmysłową kompozycją, która spokojnie mogłaby zostać wykorzystana jako tło romantycznej sceny w niejednym filmie. Jest jeszcze motive, efekt współpracy z obecnie mega popularną raperką o pseudonimie Doja Cat. Dla mnie jest to kawałek, który bez problemu podbiłby stacje radiowe na całym świecie. Mimo iż nie jestem wielkim fanem raperki, to muszę przyznać, że temu utworowi dodała tego czegoś co sprawiło, że jest on jednym z moich faworytów.
Krótko mówiąc, Ariana Grande po raz kolejny zniszczyła system. Myślę, że nie tylko ja czekałem na płytę własnie w takim stylu, pozbawioną ozdobników i przesadzonej produkcji. Albumu Positions można słuchać zarówno relaksując się po pracy w domu, jak i jadąc samochodem czy spędzając romantyczny wieczór z ukochaną osobą. Patrząc na to w jaki sposób rozwija się Ariana pozostaje mi jedynie czekać z niecierpliwością na kolejny materiał. Na ten moment pozwólcie jednak, że wrócę do zapętlania Positions.
- Data premiery: 30 10 2020
- Single: positions
