MENU

    „Ania Dąbrowska jest artystką przez duże A”, czyli o koncercie we Wrocławiu. Relacja Dariusza Kozery

    W miniony czwartek w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu zebrały się tłumy. Wszystko to za sprawą Ani Dąbrowskiej, która zamierzała umilić wszystkim fanom wieczór swoim głosem.

    Na wstępie Ania Dąbrowska przeprosiła zgromadzoną publiczność za przymus przeniesienia koncertu z grudnia na styczeń ze względu na swój stan zdrowotny. W czwartkowy wieczór artystka była już jednak w pełni sił. Pomimo początkowycg problemów z dźwiękiem, które na szczęście szybko zostały naprawione, wokalistka dawała z siebie już od pierwszego utworu 100%.

    Wprawdzie było to już moje trzecie spotkanie z Anią, jednak za każdym razem jestem pod wielkim wrażeniem jej prezencji scenicznej, tego jaką zabawę czerpie z koncertowania oraz przede wszystkim wyjątkowego wokalu. Co tu dużo mówić. Ania jest po prostu artystką przez duże A. Jeszcze ani razu nie byłem rozczarowany jej koncertem i szczerze powiedziawszy wątpię, że kiedyś do tego dojdzie. Wielkim plusem wokalistki jest również jej doskonały kontakt z publicznością. W trakcie grania swoich najnowszych hitów takich jak Porady Na Zdrady, Z Tobą Nie Umiem Wygrać czy Serce Nie Sługa Ania zaprosiła pod scenę wszystkie dzieci, dawała im szansę zaśpiewać fragmenty piosenek i po prostu chciała, aby bawiły się i tańczyły, a nie tylko siedziały na miejscach. Całość wyglądała naprawdę uroczo.

    Sama setlista doskonale pasowała do tytułu trasy. Zgromadzona publiczność miała szansę usłyszeć zarówno te najnowsze utwory wokalistki, jak i kompozycje powstałe za czasu debiutu, jak Tego Chciałam czy Charlie Charlie. Ulubionym momentem wydarzenia był jednak dla mnie utwór Bang Bang, a szczególnie pierwsza, bardzo klimatyczna i mroczna część aranżacji.

    Jeżeli jeszcze nie uczestniczyliście w koncercie Ani Dąbrowskiej to polecam to jak najszybciej zmienić. Nie musicie nawet znać wszystkich jej piosenek. Nawet bez tego będziecie Bawić Się Świetnie.

    Dariusz
    Dariusz
    Miłośnik szeroko pojętej muzyki, bez której życie nie ma dla niego sensu. Swoją przygodę z muzyką zaczynał od zagranicznego popu, a z czasem poszerzał horyzonty. Na ten moment żaden gatunek muzyczny nie jest mu obcy. Od kilku lat mocno związany z K-popem.

    Ostatnio opublikowane