Party people say, party people say, it’s a new day, it’s a new day… Takimi oto słowami zaczyna się piosenka Alicii Keys New Day, którą mogliśmy usłyszeć już w czerwcu. Była ona zwiastunem piątego już albumu Keys, zatytułowanego Girl on Fire. Ta, wydawałoby się, niepozorna piosenka r&b mocno mnie zmartwiła. Zaczęłam się zastanawiać, co też Alicia przygotuje dla nas na kolejnym krążku. Muzyka się zmieniła. Popularne niegdyś r&b zastąpił taneczny pop. Nie dziwne więc, że byłam bardzo ciekawa (ale też pełna obaw), jaka będzie odpowiedź Alicii na to, co się dzieje na muzycznej scenie.
Muzyka Keys jest mi bliska od kilku lat. Uwielbiam jej teksty, muzykę (cudownie gra na pianinie) oraz wokal. Mam wszystkie jej płyty. Chociaż dwie pierwsze (Songs in a Minor i The Diary of…) są nie do pobicia, pozostałych również miło się słucha. Chociaż trochę narzekałam na ostatnią (The Element of Freedom) i na niej znalazłam kilka perełek. Alicia jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Czy Girl on Fire trzyma poziom?
Alicia nie zmieniła więc diametralnie swojej muzyki. Cały czas nagrywa to, w czym czuje się najlepiej. No i w czym fani kochają ją najbardziej. Po bardziej popowej płycie ponownie zaserwowała nam cudowną mieszankę soulu i r&b. I to naprawdę udaną. Rzadko mi się zdarza, by polubić jakiś album już po pierwszym przesłuchaniu.
To, co najbardziej podoba mi się na Girl on Fire, to spora ilość ballad. Wiem, że niektórych mogą one nudzić, ale uważam, że muzyka Keys bez spokojnych kawałków nie byłaby tym samym. Zakochałam się w instrumentalnym intrze De Novo Adiago. Jest trochę smutne, tajemnicze. Na mojej twarzy przywołało jednak uśmiech, bo po przesłuchaniu go od razu wiedziałam, że muzyka Alicii nie stała się mainstreamowa.
Zaraz po pięknym, zagranym na pianinie intrze usłyszeć możemy utrzymane w podobnej stylistyce nagranie Brand New Me. Można było obawiać się, że utwór będzie monotonny. Na szczęście Keys na to nie pozwoliła – piosenka jest pełna emocji, co doskonale słychać w głosie artystki. Spokojnym kawałkiem jest również rhytm-and-bluesowe Fire We Make, gdzie obok Alicii pojawia się wokalista r&b Maxwell. Moment, w którym śpiewa on cienkim głosem, jest nie do wytrzymania. Za każdym razem, kiedy słucham Fire We Make, zmuszona jestem przewijać. Najbardziej do gustu przypadła mi delikatna ballada 101. Jest bardzo długa (trwa ponad 6 minut), ale kiedy się jej słucha, czas przestaje mieć znaczenie. Perfekcyjna w każdym calu. Lubię też Not Even the King oraz One Thing.
Chociaż na początku utwór New Day zupełnie nie przypadł mi do gustu, dziś patrzę na niego łaskawszym okiem. Uważam, że to całkiem mocne, wyraziste nagranie. Nie podoba mi się natomiast tytułowa piosenka – Girl on Fire. Doczekała się ona chyba z trzech wersji, ale ostatecznie na albumie znajdziemy tą z Nicki Minaj. Tak, nie mylicie się, Keys nagrała z tą zakręconą raperką piosenkę. Początek w wykonaniu Nicki bardzo mi się podoba. Nie rozumiem natomiast po co umieszczony został jeszcze jeden fragment w jej wykonaniu w środku utworu. Że tak powiem, nie trzyma się to kupy. Na dokładkę sądzę, że Alicia w Girl on Fire brzmi po prostu okropnie. Szkoda.
Do bardziej przebojowych kawałków zaliczyć możemy When It’s All Over oraz Limitedless. Ta druga propozycja jest bez wątpienia ciekawsza. Takiego kawałka w swojej karierze Alicia nie miała. Limtedless to utwór łączący w sobie pop, r&b i elementy muzyki tanecznej. Jednak to właśnie When It’s All Over bardziej mi się spodobało. Ma wyrazistą melodię i niesamowicie urocze zakończenie. Usłyszeć w nim możemy synka Alicii. Mówi m.in. mommy, I love you. Zachęcony przez mamę wymawia swoje imię.
Jako wielka fanka Alicii, obawiałam się nowej płyty. Jednak po przesłuchaniu Girl on Fire cały strach gdzieś uleciał. Nie jest to wprawdzie ta sama dziewczyna w warkoczykach, śpiewająca i grająca na pianinie kompozycje z dwóch pierwszych albumów, ale nie mniej ciekawa młoda kobieta. Alicia wykonała naprawdę porządną robotę. Może nie wszystkie piosenki od razu wpadają w ucho, ale warto dąć im szansę i sięgnąć po nie ponownie. Girl on Fire to jeden z najlepszych krążków tego roku.

