Agnieszka Chylińska wystąpiła w warszawskim klubie Progresja. Relacja Łukasza Tworzewskiego i zdjęcia Dominiki Mrówczyńskiej

W ostatni dzień marca Agnieszka Chylińska z zespołem po raz kolejny w ramach trasy promującej album Forever Child odwiedziła warszawską publiczność. Tym razem koncert odbył się w Klubie Progresja. Kto nie był, niech żałuje, bo jest naprawdę czego. Zapraszam do przeczytania relacji. 


Niespodziewany powrót Agnieszki Chylińskiej z albumem Forever Child okazał się wielkim sukcesem. Płyta i promujący ją singiel Królowa Łez w szybkim czasie zyskały uznanie wśród słuchaczy, a piosenkarce przyniosły nowe wyróżnienia. Zeszłoroczna seria koncertów cieszyła się powodzeniem wśród publiczności, a bilety znikały w bardzo szybkim tempie. Nic dziwnego, że postanowiono kontynuować trasę i w tym roku.





Koncert w warszawskim klubie Progresja odbył się 31 marca. Publiczność w sali wypełnionej po brzegi oczekiwała pojawienia się swojej idolki. Występ Agnieszki przyciągnął przedstawicieli zarówno młodego, jak i starszego pokolenia, które bawiło się świetnie. 90 minut dobrego, rockowego grania publiczność zapamięta na długo. Spośród piosenek z najnowszego albumu artystki usłyszeć mogliśmy między innymi takie utwory jak: Borderline, Klincz, Rozpal czy KCACNL. Jednak największą wrzawę niewątpliwie wywołał kawałek Królowa Łez, niemal w całości zaśpiewany przez publikę, który po raz kolejny zabrzmiał podczas bisu.





Czym byłby koncert bez ponadczasowych piosenek pochodzących z repertuaru zespołu O.N.A. Kiedy powiem sobie dość, Znalazłam czy Drzwi wykonane na żywo robią piorunujące wrażenie. Agnieszka nie zapomniała również o albumie Modern Rocking, z którego zaśpiewała utwór Nie mogę cię zapomnieć, zapraszając wszystkich do tańca.

Pierwszy raz spotkałem się, że publiczność począwszy od pierwszego, skończywszy na ostatnim rzędzie jest tak zaangażowana w koncert. Świadomie wybrali występ Agnieszki, bo wiedzieli, że jest to dobra opcja spędzenia piątkowego wieczoru. A główna bohaterka z pewnością odwdzięczyła się wszystkim przybyłym, dzieląc się zarówno dawką energii jak i dobrą muzyką na żywo. Atmosfera była naprawdę świetna. Wokalnie Agnieszka miażdży, o czym dało się przekonać podczas minionego wieczoru. Siła jej głosu jest tak wielka, że pozazdrościłaby go nie jedna gwiazda rocka.



Agnieszka Chylińska jak przyznała sama jest 23 rok na scenie. Najpiękniejszą rzeczą dla niej jest to, że zawsze ma wsparcie ze strony publiczności, która kupuje jej albumy i wypełnia sale koncertowe, przychodząc spotkać się na żywo z artystką. Podczas minionego koncertu piosenkarce została wręczona Podwójna Platynowa Płyta za album Forever Child. Ja ze swojej strony gorąco polecam muzyczne spotkanie z Agnieszką. Rockowy charakter, siła wokalu i wulkan energii to w skrócie czego można się spodziewać wybierając koncert artystki.












Czytaj również