Koncerty Agnieszki Chylińskiej to zawsze wyjątkowe wydarzenie. Wyjątkowe ze względu na siłę głosu wokalistki. Rozgrzewa publikę do czerwoności w kilka sekund.
To nie prawda, że stara Chylińska odeszła, choć to odważne stwierdzenie z mojej strony. Zaczęłam ją słuchać jako piątoklasistka i przez całe swoje dotychczasowe życie marzyłam o jej koncercie. Jak było? Właśnie tak, jak sobie to wyobrażałam jako dziecko. Artystka większość koncertu poświęciła starym utworom, choć nie zabrakło również dźwięków ze współczesnych utworów. Okiem fotografa- to jedna z niewielu artystek, która samą mimiką potrafi sprawić, że koncert z pewnością na długo pozostanie w głowie.




















































