W ostatnim czasie Agnieszka Chylińska publikuje na swoich profilach wiele osobistych wpisów i wspomnień. Opowiedziała swoim fanom także o czasie, w którym debiutowała jako solistka.
Agnieszka Chylińska to jedna z bardziej znanych wokalistek w Polsce. Oprócz muzyki, artystka jest także jednym z jurorów w programie Mam Talent. Jej debiut na scenie miał miejsce, kiedy była jeszcze nastolatką – wtedy śpiewała w zespole O.N.A. Piosenkarka po latach zaczęła solową karierę i wydała debiutancki album Winna.
W ostatnim czasie Agnieszka Chylińska publikuje sporo prywatnych wpisów, dotyczących m.in. jej przyjacielskiej relacji z managerką, w której ma duże oparcie. Jeden z takich wpisów dotyczył przeszłości artystki, która dotyczy czasów zespołu O.N.A. Chylińska pisze szczerze o tym, co czuła wtedy i czuje teraz.
Po latach pośpiechu, wszędobylskiej presji i nieprzerwanego biegu za czymś, co wiecznie znikało za horyzontem mam czas…Dziwne uczucie po tylu latach gonitwy, szaleństwa… Jest czas na porządki, nie tylko w szafach i remont nie tylko domu do którego wpadałam głównie po to, by przespać się, przytulic dzieci i gonić dalej… Mam czas na to, by spojrzeć wstecz, docenić to co było piękne, wybaczyć sobie i innym to, co było po ludzku niedobre. To zdjęcie z sesji zdjęciowej do płyty WINNA. Tyle nadziei wówczas było we mnie, ze nareszcie sama wybrałam się w podróż pod tytułem muzyka solo… w dniu premiery płyta została odebrana przez część krytyków i publiczności bardziej jako manifest sfrustrowanej byłej wokalistki ONA niż nowy rozdział w moim życiu artystycznym. Dużo było w tej ocenie racji. Teraz po prawie dwudziestu latach od premiery patrzę na TAMTĄ siebie z czułością. Tamta Agnieszka szukająca akceptacji, miłości, przytulenia… Co bym jej dzisiaj powiedziała? Że jest ważna, wrażliwa i kochana. Może właśnie tych słów w moim życiu zabrakło…
pisze na swoich profilach Agnieszka Chylińska.

