Uwierzylibyście? Jeden z i tak najdłuższych kawałków z najnowszego albumu Adele 30 miał oryginalnie trwać 15 minut! Ostatecznie brytyjska piosenkarka zdecydowała się na wersję trwającą 6 minut 16 sekund.
Przeważyło zdanie wytwórni.
Słuchaj, wszyscy cię kochają, ale nikt nie zagra 15-minutowego kawałka w radiu!
Cóż, może coś w tym faktycznie jest. Jednakże wydaje nam się, że fani artystki wcale nie byliby tacy niezadowoleni, gdyby artystka postawiła na swoim! To w końcu jeden z tych kawałków, które mogłyby trwać i trwać… Co sądzicie?

