Równo 36. lat temu, 14 marca, Polskę obiegła smutna wiadomość. W katastrofie lotniczej zginęła jedna z najwybitniejszych wokalistek tamtego okresu – Anna Jantar. Przypomnijmy sobie zatem jej osiągnięcia i przeboje – te niezapomniane i te mniej znane.
Na świat przyszła 10 czerwca 1950 roku w Poznaniu jako Anna Maria Szmeterling. Już jako dziecko uczyła się grać na fortepianie, zaś w szkole średniej koncertowała z Filharmonią Poznańską. Karierę rozpoczynała w amatorskim wtedy zespole Szafiry, by potem zacząć współpracę z teatrem studenckim Oktawa oraz klubami Nurt i Od Nowa.
Pierwszym ważnym festiwalem na jakim wystąpiła był Festiwal Piosenki i Piosenkarzy Studenckich w Krakowie, gdzie wykonał dwa utwory: cover piosenki A lipiec grał oraz autorską kompozycję W płaszczu z mżawki i zadumy (słowa ułożył brat piosenkarki). Kolejnym krokiem był FAMA, na którym uzyskała wyróżnienie za interpretację utworu Łąka bez kwiatów. Artystka związała się wtedy z zespołem Polne Kwiaty, z który to po raz pierwszy miała zetknięcie z radiem.
Przełomem było poznanie Jarosława Kukulskiego, dzięki któremu związała się z zespołem Waganci. To właśnie z nimi nagrała swoją pierwszą płytę („czwórkę”) i pierwszy większy hit Co ja w Tobie widziałam. W 1971 roku wokalistka poślubia Kukulskiego i nabywa uprawnienia Ministerstwa Kultury i Sztuki do wykonywania zawodu piosenkarki. Rozpoczyna więc solową karierę pod pseudonimem Anna Jantar. Dwa lata później bierze udział w XI Konkursie Piosenki w Opolu. Wokalistka zaśpiewała utwór Najtrudniejszy pierwszy krok i od tej chwili uznawana jest za pełnoprawną wokalistkę solową. Jantar czynnie bierze udział w wielu festiwalach, gdzie uzyskuje szereg nagród i wyróżnień. Do tych najbardziej spektakularnych należą Międzynarodowy Festiwal Piosenki Slovenska Popevka (interpretacja piosenki Czas jest złotem), Festiwal w Kołobrzegu, Coupe d’ Europe w Austrii czy Festiwal w Castlebar. Wtedy też bardzo popularna staje się piosenka Tyle słońca w całym mieście, najpopularniejsza piosenka wokalistki naszych czasów. Płyta o tym samym tytule okazała się sukcesem, wokalistka nagrywa więc kolejną o tytule Za każdy uśmiech.
http://youtu.be/qeZvqvB9YBM
3 marca 1976 roku na świat przychodzi córka, Natalia. Zaledwie kilka miesięcy po porodzie wraca na estradę. Na festiwalu w Sopocie dostaje Złotą Płytę za krążek Tyle słońca w całym mieście, rok później także za płytę Za każdy uśmiech.
https://www.youtube.com/watch?v=fuYBhawHhDk
Trzecia płyta Zawsze gdzieś czeka ktoś, to zwrot w karierze Jantar. Wokalistka postanowiła zabrać się za bardziej ambitne piosenki, co udowadniała chociażby kompozycja Tylko mnie poproś do tańca. W 1979 roku rozpoczyna współpracę z zespołami Perfect i Budka Suflera. Z tym drugim wspólnie nagrała kolejny wielki przebój Nic nie może wiecznie trwać, który staje się utworem roku 1979. Pod koniec roku wylatuje na koncerty do Stanów Zjednoczonych. Występuje tam w klubach polonijnych w Chicago i New Jersey.
https://www.youtube.com/watch?v=uY5JPYkkCyw
Wokalistka zginęła 14. marca w katastrofie lotniczej na warszawskim Okęciu. Samolot lecący z Nowego Jorku rozbił się z 87. osobami na pokładzie. Nikt nie przeżył. Cała Polska pogrążyła się w żałobie. Na cześć wokalistki Budka Suflera skomponowała piosenkę Słońca jakby mniej, Halina Frąckowiak – Anna już tu nie mieszka, Krzysztof Krawczyk – To co dał nam świat. Od 1984 roku na Festiwalu w Opolu przyznawana jest nagroda jej imienia dla wybitnych debiutantów. Powstały także okolicznościowe płyty, w których muzycy śpiewają piosenki wokalistki, czy koncerty pamięci.
Mama była taką osobą, o której nie sposób zapomnieć. Artystka z ludzką twarzą, normalna i serdeczna dla innych. Tyle lat już minęło, a ja, ilekroć chodzę na cmentarz, widzę coraz więcej zniczy, kwiatów, ludzi, którzy z krańca Polski przyjeżdżają pobyć chwilę z mamą – opowiadała Natalia Kukulska w rozmowie z „Galą”.
Mimo upływu ponad 30 lat, dobrze Anię pamiętam. Przed feralnym lotem śpiewała w polonijnym klubie Leszka Świerszcza w New Jersey. Ania była kochana przez publiczność i z przyjemnością jeździłam na jej występy, żeby jej posłuchać. Ania w tym czasie często przyjeżdżała na Manhattan i chętnie mnie odwiedzała. Chodziłyśmy razem na zakupy i gadałyśmy godzinami. Przed lotem do Warszawy poszłyśmy do sklepu Fao Schwarz, położonego pięć minut od mojego domu, żeby kupić prezenty urodzinowe dla małej Natalki. Cieszyła się, że zdąży na urodziny ukochanej córeczki. Niestety nie zdążyła. Zostanie w mej pamięci jako radosna, bardzo miła, atrakcyjna koleżanka po fachu i pięknie śpiewająca, charyzmatyczna artystka. – wspomina Urszula Dudziak






