Andrzej Grabowski – Cudne jest nudne (2013), recenzja Katarzyny Bartkowiak

Ukazała się już druga płyta jednego z najsławniejszych polskich aktorów – Andrzeja Grabowskiego. Co przygotował dla nas na dokładkę po latach przerwy po debiutanckim albumie Mam prawo… czasami… banalnie?

Już od pierwszego utworu zaskakuje interesująca muzyka. Inspiracją do jej stworzenia miały być motywy słowiańskie i bałkańskie. Piosenka Fest, że się jest, jak każda zresztą, przykuwa uwagę do słów. Chociaż Grabowski kojarzy nam się z prostackim Ferdkiem i taka też myśl przychodzi po pierwszym usłyszeniu jego głosu, to teksty do kawałków na płycie mają w sobie nutkę tego czegoś, co skłania do refleksji. W połączeniu z wymowną mocą zachrypniętego głosu Grabowskiego nabierają głębokiego znaczenia.

Więc gdy mówisz mi, że za mało ci

to mnie wtedy trafia szlag,że za mało ci

Zośka, ja, życiowy wrak powiem tak

Zośka, ja, życiowy wrak, powiem tak, powiem tak

Tak naprawdę fest jest to, że się jest…

Na płycie nie brakuje również utworów zabawnych, co słychać piosenkach: Z pijanym to nie! oraz Cudne Jest Nudne. To, że tekst jest ciekawy i wywołuje uśmiech na twarzy nie zmienia jednak faktu, iż on także stanowi materiał do przemyśleń. Zwłaszcza drugi z wymienionych kawałków, który może szczególnie przysłużyć się zbyt wymagającym panom. Oczywiście nie tylko, bo w na całej płycie, we wszystkich słowach, można doszukać się ciekawych metafor.

[youtube http://www.youtube.com/watch?v=GP1sNlsZ48g]

Szczerze mówiąc, każdy utwór na tej płycie można by omawiać osobno. Każdy trzeba osobno przesłuchać, przemyśleć i zrozumieć. Teksty (napisane zresztą nie przez samego Grabowskiego, tylko przez jego przyjaciela – Jana Wołka) są przesycone ironicznymi komentarzami do współczesnego świata. W każdym kawałku tworzą pewną historię, której należy wysłuchać od początku do końca i dopiero wtedy interpretować. Wytwórnia Universal Music na swojej stronie napisała o tekstach utworów: „Jedno jest pewne – już wkrótce będzie cytowała je cała Polska!”. Nie zdziwię się, jeśli nie okaże się to przesadzonym komentarzem.

[youtube http://www.youtube.com/watch?v=IEwYnqnK3dQ]

Ostatnia piosenka na płycie: Dzieciaki z Alwerni (w tytule chodzi o rodzinną miejscowość Grabowskiego) jest utworem bardzo sentymentalnym i wyjątkowym. Żal za beztroską przeszłością i niechęć do uporczywej walki z codziennością płyną wraz z kolejnymi wygrywanymi nutami.

Dobry Panie Boże

W świecie pełnym świństwa

Zwróć nam, jeśli możesz

Kromeczkę dzieciństwa…

grabowski

Czytaj również