GAGAchella już za nami!

Lady Gaga wystąpiła jako headlinerka w pierwszy dzień tegorocznej Coachelli i zamieniła kalifornijską pustynię w spektakularne widowisko teatralne, które wielu fanów festiwalu okrzyknęło jednym z najlepszych występów w jego historii.

Prawie dwugodzinny występ został podzielony na cztery akty, w których Gaga połączyła swoje największe hity z premierowymi utworami pochodzącymi z jej najnowszego siódmego albumu studyjnego Mayhem. Występ był przepełniony mrokiem, odniesieniami do gotyku i symbolami, które nawiązywały do wcześniejszych teledysków i strojów artystki. Show rozpoczęło się utworem Bloody Mary, który dwa lata temu powrócił do mainstreamu dzięki viralowemu TikTokowi z serialu Wednesday. Piosenkarka pojawiła się na scenie w ogromnej, gotyckiej, czerwonej sukni. Z konstrukcji wyłaniali się ukryci tancerze, którzy zatańczyli wraz z artystką do jej najnowszego przeboju Abracadabra i kultowego Judas. Zaraz po nich zabrzmiało Scheiße, jako ukłon dla fanów artystki i jej albumu Born This Way, podczas którego Gaga odziana w czarne koronkowe body i welon, symbolicznie podpisała „cyrograf”. Po zaśpiewaniu Garden Of Eden, artystka przeszła do końca pierwszego aktu i stoczyła na scenie pojedynek z własnym sobowtórem wyjętym żywcem z 2010 roku. Wszystko działo się na tle szachownicy do utworu Poker Face.

Drugi akt otworzył kawałek Perfect Celebrity – pełna goryczy opowieść o pułapkach sławy, podczas którego to Lady Gaga leżała zakopana w piachu wśród kościotrupów, w swojej charakterystycznej blond peruce nawiązującej do jej wizerunku z początków kariery i ery The Fame Monster. Mroczny klimat podtrzymało Disease, gdy tancerze przebrani za wspomniane wyżej kościotrupy ożyły i zaczęły tańczyć w piachu wraz z artystką. Następnie piosenkarka zaśpiewała Paparazzi, do którego to ubrała metalową zbroję i kulę, nawiązując do stroju z teledysku do tego utworu. Ku radości fanów, Gaga sięgnęła także po dawno już niewykonywane Alejandro, a zaraz po nim zaprezentowała utwór The Beast z albumu Mayhem.

W kolejnej części performance’u artystka zaprezentowała utwór Killah, podczas którego na scenie dołączył do niej producent muzyczny Gesaffelstein. Przy utworze Zombieboy artystka wykonała choreografię z użyciem sztucznych szkieletów. Później przyszła chwila wyciszenia – Gaga zaśpiewała Die With A Smile przy pianinie zbudowanym z czaszek, a następnie zamknęła akt piosenką How Bad Do U Want Me.

W ostatnim akcie artystka zaprezentowała cztery kolejne utwory – chwytliwe Shadow Of A Man, w którym nawiązała do ruchów tanecznych Michaela Jacksona, kultowy hymn osób LGBT+ Born This Way, oscarowe Shallow z filmu Narodziny Gwiazdy oraz energetyczne Vanish Into You, którym to rozruszała tłum. Gaga zeszła ze sceny i wspólnie bawiła się z fanami.

Wielkim finałem było Bad Romance – w wydaniu pełnym pazura, dosłownie i w przenośni, gdyż artystka miała na sobie ogromnie wielkie pazury przypominające ptasie szpony. Koncert zakończyły fajerwerki i gromkie owacje ze strony publiczności.

Cała scenografia i choreografia przygotowane przez Gagę i Parris Goebel, z którą to artystka współpracuje podczas nowej ery, były dopracowane w najmniejszym detalu. Od strojów i sceny, przez światło i taniec, aż po symboliczne rekwizyty – wszystko budowało spójną i przemyślaną narrację. Gaga stworzyła na scenie własny świat – mroczny, piękny i niepokojący, jak z gotyckiego snu nawiązując do tematyki Mayhem.

Występ artystki jest szeroko komentowany w mediach społecznościowych i oceniany bardzo pozytywnie przez krytyków i największe magazyny muzyczne. Nie brakuje również opinii o kontrowersjach i przedstawianym satanizmie, (jak za dawnych, dobrych czasów). Fani Coachelli przyznają, że ostatnie tak duże show zrobiła Beyonce w 2018 roku. A Wam, jak się podobało?

Fragmenty występu możecie zobaczyć w serwisie YouTube lub na TikToku. W nadchodzący piątek, 18 kwietnia Gaga powtórzy swoje show, którego transmisję na żywo obejrzycie na kanale Coachelli.

Czytaj również