Francuski wokalista bada swoje poszukiwania tożsamości i miłości na nowym albumie.
Frontman Christine and the Queens, Chris, spędził większość swojego życia na tęsknocie za prostotą – za zrozumieniem własnej seksualności i płci, ale przede wszystkim za najprostszym uczuciem: miłością. Niestety dla Chrisa, tęsknota jest tym, co wychodzi mu najlepiej. To niespokojne uczucie sprawia, że jego muzyka na najnowszym albumie jest ożywiona.
Dwa lata temu Chris uchwycił kwintesencję samotności w w utworze People, I’ve Been Sad, modlitwie o kontakt z ludźmi, z poruszającym refrenem. Wcześniej poruszył role płciowe, odpowiadając na pytanie zadawane przez ludzi, którzy go nie rozumieją w niezwykle chwytliwym Girlfriend. Jeden z jego pierwszych wielkich hitów w rodzinnej Francji, Tilted, był po prostu o zaakceptowaniu własnej dziwności. Miłość i zrozumienie były zawsze jego głównymi pragnieniami, mimo że zawsze wydawały się poza zasięgiem. Zapał Chris powoli zaczął przynosić międzynarodową sławę, która ostatnio doprowadziła do gościnnego udziału w kilku singlach Charli XCX.
Wokalista Christine and the Queens rozszerzył oficjalny pseudonim projektu do Christine and the Queens presents Redcar. Francuski singer-songwriter niedawno zmienił swoje zaimki na he/him w mediach społecznościowych jako sposób na wyrażenie swojej nowej tożsamości. Dodał, że Redcar odnosi się do jego poezji, a nowy pseudonim sceniczny przypisuje poezji i filozofii, która pomaga mu odnieść sukces.
Od tego czasu zdjęcia czerwonych samochodów stały się ozdobą jego mediów społecznościowych i strony internetowej Letissier. To znacząca zmiana w marce, ale także osobista. Czerwone samochody często kojarzą się w kulturze popularnej z szybkością, siłą i dynamicznym elementem surowej zmysłowości. Francuskojęzyczny album, zatytułowany Redcar les adorables étoiles (Prologue), ucieleśnia większość z tych surowych elementów, ponieważ zawiera 13 awangardowych, electro-popowych utworów.
Redcar jest pierwszą muzyczną salwą w nadchodzącej serii francusko- i anglojęzycznych albumów, które Mike Dean wyprodukował i zmiksował pod nowym pseudonimem. Prologue wkracza na scenę i dodaje nieco świeżości i blasku do ugruntowanej kariery popu, z basem, syntezatorami i gitarami, które służą jako miarowe bicie serca dla większości tych wyrafinowanych piosenek o miłości, stracie i tęsknocie.
Album miał swoją premierę 11 listopada 2022 roku.

