Taylor Swift stanie przed sądem w sprawie praw autorskich do „Shake It Off”

Wielka sława wiąże się nie tylko z korzyściami, ale również licznymi problemami. Doskonale wie o tym Taylor Swift, która od lat musi walczyć z wieloma, czasami aż niedorzecznymi, oskarżeniami. Teraz wznowiono postępowanie w ramach pewnej sprawy. Artystka będzie musiała, po raz kolejny, stanąć przed sądem.

W 2017 roku Sean Hall i Nathan Butler , autorzy piosenki Playas Gon’ Play dla grupy 3LW, złożyli skargę przeciwko Swift o kradzież słów z ich utworu. Ich numer z 2001 roku zawiera słowa:

(…) playas, they gonna play

(…) haters, they gonna hate

Natomiast w hicie wokalistki z 2014 roku słychać:

’Cause the players gonna play, play, play, play, play and the haters gonna hate, hate, hate, hate, hate

Cała sprawa odnosi się właśnie do tych wersów. W 2018 roku sędzia zajmujący się nią przytoczył wiele piosenek, które zawierało podobny motyw oraz uznał, że tekst stworzony przez mężczyzn był tylko:

Krótkimi frazami, którym brakuje odrobiny oryginalności i kreatywności, wymaganych do ochrony praw autorskich

Jednak rok później wznowiono postępowanie. Swift prosiła sędziego o przyznanie jej tzw. podsumowania wyroku – natychmiastowego orzeczenia, że nie naruszyła żadnych praw autorskich – otrzymała odmowę. Sąd wydał takie oświadczenie:

Nawet jeśli istnieją zauważalne różnice między piosenkami, istnieją również znaczne podobieństwa w użyciu słów i w strukturze (…)

Na ten moment nie ma jeszcze wyznaczonej konkretnej daty rozprawy.

Czytaj również