Nowozelandzka wokalistka udzieliła wywiadu, a także zaprezentowała cover przeboju Britney Spears.
Lorde pojawiła się na okładce październikowego wydania amerykańskiego magazynu Vogue. Autorem zdjęcia okładkowego jest Theodore Gueltzl. Cała sesja zdjęciowa była inspirowana najnowszym albumem nowozelandzkiej wokalistki zatytułowanym Solar Power.

Nowozelandzka wokalistka udzieliła wywiadu w ramach, którego opowiedziała o swoim niepokoju związanym z życiem gwiazdy pop:
Jestem świetna w swojej pracy, ale nie jestem pewna, czy nadaję się do tego zadania. Jestem bardzo wrażliwą osobą. Nie jestem stworzona do życia gwiazdy pop. Życie publiczne to coś, co uważam za bardzo intensywne i nie jestem w tym dobra. Ta naturalna charyzma nie jest tym, co mam.
.jpg)
Opowiada o współpracy z Jackiem Antonoffem:
Jack naprawdę dobrze słucha. Dobrze jest z nim rozmawiać o rzeczach, o których chcą rozmawiać ludzie piszący głębokie gówno w piosence. Myślę, że będziemy to robić przez naprawdę długi czas i będzie to jedna z najlepszych relacji w naszym życiu.
.jpg)
Lorde wyjaśnia, jak jest wdzięczna, że jej fani są przyzwyczajeni do tego, że w latach spędzonych między jej trzema albumami żyje z dala od centrum uwagi. Opisuje te okresy przestoju jako regeneracyjne:
Z jakiegoś powodu ludzie pozwolili mi powiedzieć: OK, przyjdę i zrobię to – zrobię zdjęcia, zapozuję na czerwonym dywanie, porozmawiam z dziennikarzami, wypuszczę muzykę – a kiedy już to zrobię, w momencie całkowitego wyczerpania, kiedy całkowicie ugaszę pragnienie, idę do domu, a ty nie zobaczysz mnie przez dwa, trzy lub cztery lata. Będę robiła inne rzeczy, czyli będę tam na każdych urodzinach i przyjęciach, będę gotowała każdy posiłek, chodziła na każdy spacer i brała każdą kąpiel. A kiedy to zrobię i uznam, że w porządku, wystarczy tego na chwilę, wrócę ponownie.
Wspomina również o życiu z dala od social-mediów:
Myślę, że byłam znana z tego, że trzymałam rękę na pulsie, więc z filozoficznego punktu widzenia była to dla mnie ogromna decyzja, by się od tego wycofać. Ale zaczęłam postrzegać telefon jako portal. Nie mogę dalej przechodzić przez ten portal. To za głęboki tunel… Mogłam wyczuć, że byłoby bardzo źle dla pracy i dla mnie, gdybym została online. Nie sądzę, że spotkałam zbyt wielu ludzi, dla których media społecznościowe są pozytywem. Produkują szalone chemikalia, tworząc szalone ścieżki neuronowe, które nie są zakorzenione w pozytywności… Ale myślę, że musimy otwarcie mówić o rzeczach, które sprawiają, że chorujemy jako społeczeństwo.
.jpg)
Lorde dodaje również, że jej poziom pewności siebie wzrasta wraz z wiekiem:
Jestem na tyle pewna siebie, że mogę wystawić tam swój tyłek. Jako nastolatka nie byłabym w stanie tego zrobić. Kiedy jesteś naprawdę sławna jako młoda osoba, uczucia się potęgują. W tym czasie ludzie dyskutowali o moim ciele na Twitterze i naturalną reakcją było odsunięcie się od niego. Teraz mam poczucie własnej wartości i mocy, a moje ciało jest – po pierwsze – niesamowite. Ale to też nie jest tak ważne. Nie sądzę, abyś teraz mógł sprawić, że poczułabym się źle ze sobą, mówiąc coś o moim ciele, ale to jest różnica między 16 a 24 rokiem życia.
.jpg)
Lorde zaprezentowała również cover przeboju Break the Ice autorstwa Britney Spears. Artystka ponadto zaśpiewała utwór Fallen Fruit z jej najnowszego albumu Solar Power. Występ został zarejestrowany w nowojorskim Ogrodzie Botanicznym przez Alfreda Marroquina.
