misery lake to siódme EP autorstwa blackbeara, czyli Mata Musto, producenta, który w 2012 roku zasłynął jako współautor hitu Boyfriend Justina Biebera. misery lake ujrzało światło dzienne prawie dokładnie rok po ukazaniu się everything means nothing, piątego studyjnego albumu artysty.
Krążek otwiera alone in a room full of people. Brzmieniowo mamy tutaj do czynienia z łagodnym, przyjemnym i gładkim beatem, przywodzącym na myśl słoneczny, letni dzień. Po wsłuchaniu się w warstwę liryczną pojawia się jednak dysonans, który charakteryzuje całą EP-kę. Tekst kawałka opowiada bowiem o dotkliwej samotności pomimo przebywania pośród ludzi i o związkach międzyludzkich, które kończą się cierpieniem.
Utwór @ my worst to już typowy dla blackbeara imprezowy, wpadający w ucho hit. Ciężkie, śliskie basy towarzyszą wokalowi artysty, który sprytnie porusza się między rapowaniem a śpiewem. Jeśli zaś chodzi o warstwę liryczną, już tytuł kawałka sugeruje, że pozostajemy w mrocznych klimatach. Podmiot liryczny zastanawia się, czy zasługuje na miłość w swoich najgorszych momentach.
u love u to pierwszy featuring, który pojawia się na krążku. Blackbearowi towarzyszy kanadyjska wokalista Tate McRae. Spokojny, subtelny wokal artystki dobrze wpasowuje się w brzmienie utworu, opowiadającego o związku z egoistycznym partnerem.
Kolejny featuring jest jednak jeszcze lepszy. Utwór ghost town zgarnia tytuł najlepszego kawałka na krążku. Nieco mroczny, niezwykle klimatyczny i znakomicie wyprodukowany, opowiada o nieszczęśliwej miłości i nieudanym związku. Gościnnie występuje tu Sasha Alex Sloan, której głęboki wokal w refrenach zachwyca i idealnie uzupełnia brzmienie utworu.
Popularny popowy artysta wydaje nowy album? Nie może na nim zabraknąć Travisa Barkera! Pop-punkowy muzyk i producent jest ostatnio wszędzie i współpracuje z każdym. Machine Gun Kelly zapowiedział niedawno już drugi krążek, w pracy nad którym pomoże mu właśnie Barker. Na współpracę z popularnym artystą pokusił się także blackbear. imu wyszło całkiem nieźle – ma lekki pop-punkowy posmak, którego nadaje mu delikatna gitara w tle. Kawałek opowiada o (niespodzianka!) nieszczęśliwej miłości i tęsknocie za osobą, która już dawno przestała tęsknić za nami.
Krążek misery lake zamyka utwór bad day. Mamy tu do czynienia z powrotem do hip-hopowego beatu i nieco bardziej optymistycznego brzmienia. W warstwie lirycznej muzyk w dość przewrotny sposób życzy jak najgorzej osobie, która go skrzywdziła, mając jednocześnie nadzieję, że już nigdy się nie spotkają.
Tytuł EP-ki misery lake zobowiązuje. Mnóstwo tutaj boleśnie egzystencjalnych tekstów, głównie poświęconych nieszczęśliwej miłości. Wszystko jest oplecione w popowe i hip-hopowe, radosne tony, sprawiając, że bujamy się do opowieści o złamanym sercu. Nie znajdziemy tu fajerwerków ani klubowego hitu na miarę hot girl bummer, ale blackbear wydał porządny, lekki krążek, idealny na drugą połowę wakacji.
- Data premiery: 13 08 2021
- Single: u love u, @ my worst
