Kiedyś śpiewał, że z niego Cham, teraz jednak woli rozmawiać o emocjach i okazuje się, że Miło Wszystko. Patrick the Pan wraca po trzech latach z nowym albumem i zdecydowanie było na co czekać.
Piotr Madej, czyli Patrick the Pan, to prawdziwy człowiek wielu talentów. Oprócz komponowania muzyki oraz pisania tekstów, na tym albumie jest też odpowiedzialny za realizację i produkcję. Od swojego debiutanckiego albumu Something of an End cieszy się wielkim uznaniem słuchaczy oraz dziennikarzy. Jego ostatni album trzy.zero zyskał duży pogłos, a jego melancholijne single nuciły tłumy ludzi na największych festiwalach w Polsce. Od tego czasu jednak wiele się zmieniło i z zupełnie innym brzmieniem wrócił z nową płytą, bo jak sam to opisał w wywiadzie z nami:
“Jako człowiek jestem w zupełnie innym miejscu niż podczas pisania ostatniej płyty. Jestem bardzo szczęśliwy, zakochany i zadowolony z życia. Zmienił się również mój sposób tworzenia. Wydaje mi się, że z wiekiem trochę odpuściłem i przestałem się przejmować wieloma rzeczami. Kiedyś bardzo lubiłem kombinować, co słychać szczególnie na trzy.zero, jednak teraz mi to przeszło. W prostocie siła.”
Wszystkie obietnice, które zostały powiedziane w tym wywiadzie zostały spełnione. Jest to nowe oblicze Patricka, którego jeszcze nigdy nie słyszeliśmy. Porzucił swoją starą melancholię, a jego nowa odsłona sprawia, że człowiek się uśmiecha.

Przed premierą albumu pojawiły się trzy single. Tak jak zapowiedział w Porozmawiajmy o emocjach, Patrick otwiera się na słuchacza i mówi szczerze o tym co czuje. Cały album diametralnie różni się od poprzednich dzieł Piotra. Przez trzy albumy słuchacze przyzwyczaili się do sentymentalnego, pesymistycznego, szczerego do bólu artysty, a zakochana, zadowolona i szczęśliwa twarz może być dla wielu zaskoczeniem.
Równie zaskakujące są niespodzianki na tej płycie zaczynając od gościnnych chórków w wykonaniu 85-letniej babci artysty, kończąc na kolaboracji z Meek, Oh Why?. I mogę być w swoim osądzie lekko stronnicza, bo od zawsze darzę niezwykłą sympatią postać Mikołaja, to właśnie Zmiany, zmiany, na którym jest gościem, są moim faworytem wśród utworów na Miło wszystko. Połączenie stylu Meeka oraz nowej twarzy Patricka jest wręcz idealne i nie jestem w stanie sobie wyobrazić kogokolwiek innego na jego miejscu.
Co najważniejsze Miło wszystko nie jest przesłodzonym i na siłę radosnym albumem. Patrick idealnie balansuje słodko-słonymi w treściami. Choć mamy piękne i szczęśliwe ballady, to są na nich utwory takie jak Nie chcę psa, które mówią o bardziej negatywnych stronach życia. To właśnie chyba jest najbardziej urzekające i prawdziwe w tej płycie: Patrick nie maskuje i nie omija tych nieidealnych momentów, nie słodzi wszystkiego i pozostawia tylko tego co piękne i radosne, ale dba o realność swoich tekstów. Dzięki temu słuchacz może bardziej się utożsamić z tym albumem, bo takie jest życie i nawet jak jest wspaniale, zawsze może wydarzyć się coś mniej przyjemnego.
Pomimo tego, że zmiana w brzmieniu Piotrka na początku była dla mnie wielkim zaskoczeniem, teraz jestem przeszczęśliwa, że to się wydarzyło. Ciekawie jest poznać inną stronę Patricka, ale też to, że się rozwija i ma jeszcze bardzo, bardzo dużo do zaoferowania. Jako artysta nie zamyka się na jedno brzmienie, a wciąż tworzy i szuka czegoś nowego. Na pewno jeszcze nie raz wrócę do tej płyty.
- Data premiery: 25 06 2021
- Single: Porozmawiajmy o emocjach, Toronto, Trochę mniej
Nie chcę psa
Porozmawiajmy o emocjach
