Maluma stał się pierwszym mężczyzną na okładce Elle USA

Ubiegły rok był dla Malumy przełomowy i bardzo pracowity. Kolumbijski artysta zdążył zawitać do Polski jeszcze przed pandemią koronawirusa i dać koncert. Oprócz kolaboracji z takimi gwiazdami jak The Weeknd czy Jennifer Lopez, Maluma podczas wakacji niespodziewanie wydał kolejny album! Nic nie wskazuje na to, żeby ten rok miał być dla muzyka mniej pracowity. Czekamy na premierę filmu, w którym Maluma zagra u boku samej J.Lo, kolejny koncert w Polsce, a już teraz możemy cieszyć się nowym wywiadem, którego artysta udzielił amerykańskiemu magazynowi Elle.

W historycznym wydaniu magazynu z udziałem Malumy oprócz gorących zdjęć z sesji do numeru, gwiazdor chętnie opowiada o swoich relacjach z Jennifer Lopez, z którą oprócz wydanych w zeszłym roku piosenek Pa Ti i Lonely, zagra w komedii romantycznej Marry Me, której premiera ma nastąpić już w te walentynki. Artysta oznajmił, że łączy go z J.Lo coś więcej, niż tylko rola w filmie.

Jennifer jest dla mnie kimś więcej niż zawodowym kompanem, powiedziałbym, że jest moją przyjaciółką. Jest kimś, kogo podziwiam. jest kimś, kogo uwielbiałem i śledziłem, odkąd byłem małym dzieckiem.

(…)

dla mnie bycie częścią tego filmu było prawie surrealistyczne. To była dla mnie wielka niespodzianka, kiedy zadzwonili z propozycją roli, ale byłem na to przygotowany.

Maluma odniósł się rownież do współpracy z Madonną, do wydanego w 2019 roku utwór Madellin, który był pierwszym singlem promującym najnowszy album Madame X. Artysta wspominał o pracy z Madonną na planie teledysku, który kręcili aż dwa dni. W klipie nie brakuje wielu gorących i kontrowersyjnych scen Królowej Popu z latynoskim gwiazdorem.

Madonna uwielbia robić rzeczy na swój własny sposób sposób, jest bardzo uduchowiona. Kiedy kręciliśmy teledysk, pracowaliśmy bez przerwy prawie 48 godzin. byłem zaskoczony, ponieważ Madonna miała 60 lat, a wygląda na młodszą ode mnie.

Z obszernego wywiadu możemy dowiedzieć się, że sam Maluma, podobnie jak Madonna, dużo bardziej ceni sobie wartości duchowe, niżeli dobra materialne.

Mam takie odczucie, że współcześni artyści, tracą swoją duchowość, jest to trochę smutne. Nie czuję, że się modlą czy medytują, dlatego jestem bardziej związany z artystami takimi jak Madonna, Shakira czy J.Lo.

(…)

Czasami ludzie mówią mi, że z tego powodu jestem „starą” duszą. pod koniec dnia możesz być największą gwiazdą na świecie, ale jeśli nie jesteś osobą wierzącą, jesteś pusty w środku. Widząc Rickiego Martina czujesz, że jego aura jest nieskazitelna. Ale potem jedziesz na nagrania do Miami z facetami w moim wieku, którzy rozmawiają o dobrach materialnych, a ja mówię: Dobra, to miłe mieć Lamborghini, fajnie jest mieć dużego Rolexa, fajnie jest mieć ogromny dom, ale kiedy będziecie mieć duszę?

Maluma wspomniał również o swojej przeszłości. Rozmawiał o swoim dzieciństwie i przyznał się, że w jego rodzinie nie zawsze się przelewało. Więcej mówi o swojej siostrze Manueli, z którą łączy go szczególna więź.

Moja rodzina nie była bogata. Mieliśmy to, czego potrzebowaliśmy, ale potem tata stracił wszystko, a moi rodzice się rozwiedli. To właśnie uświadomiło mi, że muszę bardzo ciężko pracować, aby moja rodzina mogła mieć jedzenie i dom nad głową. pomimo wszystko, byłem bardzo szczęśliwym dzieckiem.

(…)

z Manuelą Uwielbiamy chodzić na farmę, razem jeździć konno, rozmawiać o życiu. Moja siostra jest psychologiem, więc wspaniale jest mieć kogoś takiego blisko. To szalona branża i zawsze potrzebujesz kogoś, kto może cię wesprzeć i wysłuchać.

Oprócz rodzinnych tematów wokalista wypowiedział się również o swoich prawdziwych przyjaciołach, których tworzą zgraną grupę oraz o miłości do rodzinnego miasta Medellín, która skłoniła go do założenia fundacji El Arte De Los Sueños.

Nie lubię zawiązywać nowych znajomości. Staram się zaprzyjaźniać w branży, ale jest to bardzo trudne. Czasami czuję, że ludzie chcą się ze mną przyjaźnić, ale kiedy się odwracam, wbijają mi nóż w plecy. Wolę być bezpieczny z ludźmi, z którymi czuje się komfortowo. Byli przy mnie Kiedy nie miałem pieniędzy, zapraszali mnie do domu na lunch. To oni śmiali się razem ze mną, a teraz cieszą się z mojego sukcesu. Takie jest życie. Trzeba po prostu być wdzięczny za wszystko, co się stało.

(…)

Kiedy zaczynałem swoją karierę, chciałem pomóc ludziom, którzy mi pomagali, a tymi, którzy mi pomagali, były dzieciaki z dzielnicy. słuchały mojej muzyki, byli moimi fanami, to dla nich powstała moja fundacja. Zawsze mówię, że muzyka uratowała moje życie, uratowała życie mojej rodziny. Dla mnie muzyka jest wszystkim.

Czytaj również