Lady Gaga pojawiła się na okładce najnowszego numeru magazynu „Paper”.

Lady Gaga udowodniła nową sesją zdjęciową dla magazynu „Paper”, że nie tylko wraca do korzeni muzycznie, ale i estetycznie. Sesja i artykuł promują nadchodzący album artystki zatytułowany Chromatica.
Gaga wyjawiła też kilka ciekawostek. Wypowiedziała się między innymi na temat jej ostatniego singla Stupid Love i jak wyciekł do internetu przed premierą:
Był moment, gdy ja i mój menedżer Bobby rozważaliśmy: „Czy zmieniamy pierwszy singiel?” Spędziliśmy miesiące i miesiące, wymyślając klip i choreografię i powiedziałem: „Nie!” Wiesz dlaczego? Ponieważ piosenka, kiedy jest zmiksowana, zmasterowana i wykończona grafiką, i wszystkim, co mam do powiedzenia na ten temat – kiedy wszystkie te rzeczy zejdą się na raz, będzie to dzieło sztuki, które tworzę. Nie wyciek.

O swoim nadchodzącym albumie artystka wypowiedziała się następująco:
To nie jest Joanne. Zrobię wszystko, aby świat tańczył i uśmiechał się. Chcę wydać płytę, która zmusza ludzi do radości nawet w najsmutniejszych chwilach. Ale, żeby nie było, że stoję tutaj z flagą: „Jestem uzdrowiona, wszystko jest idealne”. Nie jest; cały czas walczę. Ciągle nad sobą pracuję. Mam złe dni, mam dobre dni. Tak, żyję Chromatiką i chociaż dotarcie tutaj zajęło chwilkę, to nie znaczy, że nie pamiętam, co się stało. Więc jeśli cierpisz i słuchasz tej muzyki, po prostu wiedz, że wiem, jak to jest być w bólu. I wiem jak nie pozwolić mu zniszczyć twojego życia.

Lady Gaga wspomniała także coś o swoich poprzednich albumach:
Joanne była dokładnie tym, co chciałam stworzyć. Sposób, w jaki chciałam to zrobić, sposób, w jaki chciałam, aby brzmiała. Podobnie jak ARTPOP – tyle w temacie. Każdy album był dokładnie tym, co chciałam wtedy stworzyć. To był okres, w którym myślę, że zapomniałam o tym gdzie byłam, i może dlatego tak ważne było dla mnie z Chromaticą, aby ponownie ustalić, gdzie jestem dla samej siebie. To „tutaj” może oznaczać coś bardzo potężnego.
Na nowym albumie pojawi się też piosenka ze znaną artystką:
(“It’s coming down on me, water like misery”)- bezbłędny taneczny krzykacz, świętowanie wszystkich łez. Siedziałem z nią i rozmawialiśmy o naszym życiu. Dwie kobiety rozmawiają o tym, jak iść dalej i jak być wdzięcznym za to, co robisz .
Premiera krążka już 10 kwietnia.




