Coraz więcej krajów zaczyna zdradzać swoje eurowizyjne, tegoroczny plany. Ostatnio zostało ogłoszone kto będzie reprezentant gospodarzy w Rotterdamie.
Od kilku dni w kraju gospodarza Eurowizji 2020 ruszyła lawina spekulacji kto będzie następcą Duncana Laurence’a. Związany z radiem NPO 2 Tilmur Perlin zasugerował, że wybrany wewnętrznie artysta nosi imię zaczynające się na literę „J”. Dzięki temu na giełdzie nazwisk pojawiły się takie postacie jak Judy Blank, Jim Bakkum czy Jordan Roy. Ostatecznie wskazówka okazała się prawdziwa, jednak nikt z wymienionych nie został wybrany na reprezentanta.
W brawach Holand Niderlandów w maju zaprezentuje się bowiem Jeangu Macrooy. Informacja została podana przez sam portal Eurovision.tv. Urodzony w Surinamie wokalista ma na swoim koncie dwa albumy studyjne, rolę w musicalu Pasja a także został uznany przez magazyn Esquire za najlepiej ubranego artystę. Na tę chwilę nie znane są szczegóły dotyczące utworu jaki Macrooy zaprezentuje w Rotterdamie.
Jeangu to ósmy artysta, a zarazem drugi automatyczny finalista, który został oficjalnie potwierdzony. Do tej pory poznaliśmy nazwiska eurowizyjnych reprezentantów Hiszpanii (Blas Canto), Austrii (Vincent Bueno) Belgii (Hooverphonic), Bułgarii (Victoria), Cypru (Sandro), Gruzji (Tornike Kipiani) i Albanii (Arilena Ara). Ta ostatnia wygrała preselekcje z utworem Shaj.


