Julia Pietrucha swoją kolejną trasę koncertową rozpoczęła oficjalnie w minioną niedzielę. Dzień później wokalistka pojawiła się we wrocławskim Teatrze Muzycznym Capitol.
Nie będę ukrywał, że na ten koncert wybrałem się głównie z ciekawości. Muzyka jaką tworzy Julia nie jest muzyką, której słucham na co dzień idąc środkiem miasta. Albumy jednak bardzo przypadły mi do gustu i pomyślałem, że warto zobaczyć jak to wygląda na żywo. Podsumować to mogę tylko w jeden sposób. Artystka zrobiła bardzo dobrze idąc w stronę tworzenia muzyki. Nie dość, że ma talent do pisania bardzo przyjemnych tekstów to jest naprawdę dobrze śpiewa na żywo.
Do ulubionych momentów koncertu mogę z pewnością zaliczyć utwór On My Own, który bardzo chciałem usłyszeć na żywo. W całym tym otoczeniu wiszących meduz, statku oraz muzyków, z którymi artystkę łączą bez wątpienia mocne więzi kompozycja brzmiała po prostu nieziemsko. Podobnie było z piosenką Stand Still, w trakcie której Julia poszła na całość, biegała po scenie i doskonale zaprezentowała swoje zdolności wokalne.
Koncert Julii Pietruchy z pewnością był ciekawym muzycznym doświadczeniem. Jeżeli macie ochotę spędzić miły wieczór słuchając spokojnej, odprężającej a momentami szalonej i bardzo wesołej muzyki to koniecznie wybierzcie się na jeden z koncertów z trasy From The Seaside Tour 2. Dodatkowo, na pewno nie raz wybuchniecie ze śmiechu, słuchając wymiany zdań między Julią a jej zespołem oraz licznych anegdot wokalistki. Po koncercie będziecie mieć również szansę zamienić z wokalistką kilka zdań, zakupić jej album i otrzymać autograf.

