Słodka, wyjątkowa, unikatowa, różnorodna, zmienna, interesująca, tak właśnie można opisać kobiety, więc jaka inna mogłaby być nowa płyta INY WEST.
INA WEST, wcześniej tworząca pod pseudonimem Cosovel, nie należy do nudnych i przewidywalnych artystek, co udowodniła nam już w swoim debiutanckim albumie. Jej styl nie mieści się w żadnych ramach, barierach, czy określeniach. Łączy w sobie muzykę elektroniczną z dźwiękami z zupełnie kontrastowych gatunków, ale przede wszystkim z pomysłem.
Kiedy już można by było się spodziewać, że nic bardziej kreatywnego nie da się stworzyć, artystka przychodzi na początku tego roku z Girls, który nie jest tylko zlepkiem cudownych dźwięków, ale też osobowości. Płyta ta ma być o akceptacji, pożegnaniach, powrotach, rozstaniach, dzikości, zatraceniu… O kobietach, dla kobiet, ale też dla planety.
Ku zaskoczeniu wielu, po zakupie płyty, nie znajdziemy w niej zwykłej płyty CD. INA postanowiła zaskoczyć wszystkich i stworzyła ją z… Czekolady! Może wiele osób wydać się właśnie oburzone, bo jak czekolada może pozwalać na odtwarzanie muzyki? Tu przychodzi wytłumaczenie: Każda czekolada jest zaopatrzona w folie, na której znajduje się kod, dzięki któremu można pobrać zawartość. Dlaczego?
Nasza planeta potrzebuje wsparcia, a krążki zalegające na półkach jej tego nie ułatwiają.
Jeśli chodzi o warstwę twórczą, nie jest ona tak samo dobra jak to co widzimy. Same osobowości przedstawione w utworach są warte docenienia. Każda bohaterka jest inna, każda unikatowa i piękna, tak jak towarzysząca im melodia. Są one realne, prawdziwe i podobne do każdej z nas. Każda z nich została postawiona na drodze artystki w innym czasie, w innej sytuacji.
Otwierająca płytę Tender Age, to wyznanie czternastolatki, którą opiekowała się autorka podczas pobytu Bristolu. Jak sama ją opisuje: była ona buntownicza i żywiołowa, co przekazuje też w utworze, w którym całkowicie bawi się konwencją. Na początku można usłyszeć monolog dziewczynki, później głos INY na pograniczu szeptu i śpiewu, który później stopniowo zanika. Na samym końcu zostajemy pozostawieni z samą melodią, co pozwala na mocniejsze wybrzmienie przekazu. Całkowicie niespotykane i interesujące rozwiązanie zdecydowanie podkreśla ducha buntowniczki, przez co piosenka zapada na długo w pamięć.
Na singiel została wybrana piosenka Spring i jest to zdecydowanie zrozumiały wybór. Nie jest to może najbardziej eksperymentalna kompozycja, za to jak bardzo wpadająca w ucho i zapadająca w pamięć. Słuchając ją, można naprawdę poczuć pierwsze promienie słońca, a myślami wrócić do pierwszego zakochania, choć nie ważne jakie ono było, piosenka przynosi same przyjemne uczucia. Jeśli chodzi o stronę wizualną, to wielki ukłon w stronę artystki, która zadbała aby każdy element był spójny z wizją albumu. A dzięki temu wiele osób zwróci uwagę na cały projekt, co widać po komentarzach pod klipem!
Kiedy dowiedziałam się kim jest Aurora, nie mogłam wyjść z zaskoczenia i podziwu! Po chwili jednak uświadomiłam sobie jak doskonale jest ta unikatowa osobowość przedstawiona w kompozycji INY. Może to nie jest pierwsze skojarzenie, które przychodzi podczas odsłuchu, ale to chyba najlepsza opowieść o nagiej performerce trzymającej bukiet wrzosów podczas przyjęcia noworocznego, jaką słyszałam.
Nad kobietami przedstawionymi na płycie, można by mówić godzinami, a tak naprawdę kobiety podobne do tych widujemy codziennie na ulicy. Mimo, że INA WEST pisała z myślą o dokładnie tych osobowościach, to każdy może odnaleźć choć cząstkę siebie w nich. Girls powinno zostać przesłuchane przez każdego, nie tylko prze kobiety, nie tylko przez fanów muzyki elektronicznej, nie tylko przez fanów INY. Szczególnie, jeśli ktoś jest spragniony nowego, innego brzmienia.
- Data premiery: 01 02 2019
- Single: Sprink
Aurora
Mother
