Pamiętacie te czasy, kiedy Katy Perry uprawiała crowdsurfing na Warped Tour, randkowała z muzykami ze sceny alternatywnej, a jej nazwisko dopiero zaczynało obijać się szerszym echem wśród masowej publiczności? Ja tak, zabiorę Was więc w sentymentalną podróż do 2008 roku, kiedy światło dzienne ujrzał przełomowy album Katy, One of the Boys.

W roku 2008, kiedy wyznacznikiem statusu społecznego była ilość celebrytów, którzy zaakceptowali twoje zaproszenie na Myspace, życie było nieco prostsze. Pop-punkowcy z Chicago, Fall Out Boy, znajdowali się wówczas u szczytu popularności. Wykorzystał to basista zespołu Pete Wentz, od dawna marzący o dotarciu z muzyką alternatywną do szerszej publiczności, zakładając własną wytwórnię płytową, Decaydance. Swoje miejsce w grupie podopiecznych (i bliskich przyjaciół) Pete’a znalazł zespół Gym Class Heroes, którego lider Travie McCoy jest obecnie znany z dokonań solowych, a jego przebój Billionnaire nagrany z Bruno Marsem zna praktycznie każdy, kto raz w życiu włączył radio. To właśnie z Travisem była w 2008 roku związana Katy Perry – właściwie Katheryn Elizabeth Hudson, córka pastorów, jako nastolatka grająca chrześcijańskiego rocka. Katy pojawiła się nawet w teledysku do największego hitu Gym Class Heroes, Cupid’s Chokehold. Wszystko to zanim album One of the Boys został wydany, a o Katy usłyszał świat.
Po tej mało znanej dziewczynie, która występowała na alt-rockowych festiwalach, obecnie nie ma już śladu. Hit I Kissed a Girl katapultował ją do międzynarodowej sławy, życia celebrytki i trzynastu nominacji do nagrody Grammy. Skupmy się jednak na albumie, dzięki któremu Katy odważnie wkroczyła do świata muzyki pop.
Ur So Gay było pierwszym utworem, który został wydany w celu wzbudzenia zainteresowania albumem. Zainteresowanie okazało się jednak większe, niż się spodziewano. Piosenkę zaczęły grać wytwórnie radiowe, pojawiły się także liczne głosy krytyki – Perry oskarżono o homofobię, ponieważ określenie „gay” w utworze ma raczej wymiar pejoratywny i służy do skrytykowania bardzo skupionego na sobie byłego chłopaka. Słuszna czy nie, krytyka wygenerowała duży szum wokół chwytliwej, dobrze wyprodukowanej piosenki, w której Katy nie pokazuje jednak wszystkich swoich kart. Prawdziwym przebojem, który pozwolił wokalistce wspiąć się na szczyty zestawień hitów było dopiero I Kissed a Girl. Popowa piosenka z rockowymi elementami opowiada o pocałunku (heteroseksualnej) wokalistki z inną kobietą, traktując wydarzenie jako niewiele znaczącą przygodę. Mimo kontrowersyjnego tekstu (a może dzięki niemu?), utwór zdobył ogromną popularność, docierając na pierwsze miejsce listy Billboard Hot 100 i dając Katy doskonałą okazję do wskoczenia do panteonu popowej sławy.
Album One Of The Boys pełen jest potencjalnych przebojów: słodko-pikantnych, energetycznych, seksownych. Takie jest otwierające płytę One Of The Boys, opowiadające o dziewczynie, która przez wakacje zmienia swój image, aby bardziej podobać się mężczyznom. Przesłanie utworu jest mocno dyskusyjne: sugeruje młodym dziewczynom, że tylko wyglądając w określony, bardzo kobiecy sposób będą w stanie zdobyć zainteresowanie płci przeciwnej. Ciężko powiedzieć, czy Katy celowo prowokuje, czy po prostu tak myśli. Nie da się jednak zignorować, jak bardzo chwytliwa i łatwa do nucenia jest piosenka. Nieco mniej kontrowersyjne są utwory takie jak Waking Up In Vegas, If You Can Afford Me czy Self Inflicted, wszystkie pozostające w konwencji lekkiego, optymistycznego popu z rockowymi elementami i nieco „niegrzecznymi” tekstami.
Jednym z moich ulubionych utworów na albumie jest Mannequin. Przekonuje mnie nie tylko warstwa muzyczna utworu, cenię także jego tekst, uosobienie polskiego powiedzenia „gadał dziad do obrazu, a obraz ani razu”: Katy śpiewa o mężczyźnie, który zachowuje się, jakby był manekinem, zabawką, z którą nie można nawiązać kontaktu. Świetne jest także niesamowicie przebojowe Hot N Cold, utwór, który dotarł na trzecie miejsce listy Billboard Hot 100. Tematyka tekstu nie szokuje, poruszając kwestię problemów w związku.
Spośród potencjalnych hitów, którymi naładowana jest płyta One Of The Boys, ja wybrałam dla siebie utwór najmniej przebojowy, najwolniejszy i… najsmutniejszy. Nowe dokonania Katy Perry zupełnie nie trafiają w mój gust muzyczny i nawet jeśli doceniam je z czysto obiektywnego punktu widzenia, nie wzbudzają we mnie emocji takich, jak I’m Still Breathing. Do tej piosenki wracam regularnie od dziesięciu lat. O ile większość utworów na One Of The Boys poświęcone jest miłosnej tematyce, żaden nie mówi o nieszczęśliwej miłości w taki sposób, jak I’m Still Breathing. Artystka maluje słowami wyrazisty obraz kobiety, która wie, że jej związek jest bliski końca, ale desperacko próbuje zrobić wszystko, żeby do tego nie dopuścić. W balladowej aranżacji świetnie brzmi również wokal Katy.
I leave the gas on, walk the alleys in the dark
Sleep with candles burning, I leave the door unlocked
I’m weaving a rope and running all the red lights
Did I get your attention? Because I’m sending all the signs
Od wydania albumu One Of The Boys minęło już 10 lat. Dawne przeboje Katy zostały przyćmione przez jej nowe, komercyjne dokonania. Katy jest wokalistką, która podąża z duchem czasu, zawsze prezentując publice dokładnie to, co aktualnie najlepiej się sprzedaje. W 2008 roku tym produktem był niepokorny pop-rock, słodki, ale z pazurem, z prostymi tekstami utworów, które każdy będzie w stanie zapamiętać. Nagrywając album według tego przepisu, Katy zapewniła sobie miejsce w pierwszej lidze. One Of The Boys jest ciekawą propozycją, jeśli chcecie sprawdzić, jakie były początki artystki.


