Co następnym singlem #54: Florence + The Machine – High as Hope

-

High As Hope to już czwarty rozdział muzycznej opowieści Florence Welch i jej Maszyny, który doczekał się dwóch singli: łagodnego Sky Full of Song i zarażającego energią Hunger. Pora na kolejny krok. Która piosenka powinna promować teraz krążek? Oto nasze typy.

Wydana 29 czerwca płyta High As Hope bez wątpienia zdziwiła swoim klimatem niejednego sympatyka Florence and the Machine. Brytyjski zespół nadal chętnie bawi się stylistyką indie i chętnie łączy ją z elementami popu. Tym razem jednak Florence Welch zrobiła to nieco inaczej – postawiła na zaskakującą oszczędność i dała fanom dzieło niezwykle kameralne, intymne oraz bardzo szczere.

Marta Umiejewska: 100 Years

Choć pojawiły się już plotki, że następnym singlem będzie Patricia, ja najchętniej widziałabym w tej roli 100 Years. Mimo że wokalnie ten utwór jest bardzo wymagający, był on wykonywany live jako jeden z pierwszych z nowej płyty Florence and the Machine. W wersji studyjnej pięknym, wysokim partiom wokalistki towarzyszy muzycznie Kamasi Washington. Choć piosenka już od samego początku przykuwa uwagę, na największe uznanie zasługuje jej niesamowicie bogaty koniec, w którym przenikają się instrumenty smyczkowe, dęte, perkusja, chóry, a także… dłonie Florence, wyklaskujące rytm. Przy płycie High as Hope, nie można nie wspomnieć o tekście – mnie osobiście najbardziej zaintrygowały słowa „Give me arms to pray with, instead of ones that hold to tightly”, które bardzo chciałabym zobaczyć w tanecznej bądź wizualnej interpretacji artystki.

Weronika Chojnacka: 100 Years

Florence to postać nietuzinkowa i niezwykle charyzmatyczna. Właśnie dlatego na miano kolejnego singla zasłużył numer 100 Years. Piosenka ujmuje melodią i charakterystyczną dla artystki energią. To dobry, przemyślany utwór, emanujący kobiecą siłą. Delikatne zwrotki są całkowitym przeciwieństwem szalonego refrenu. Numer oparty jest na tym samym schemacie, co poprzednie hity artystki. 100 Years to kompozycja, która idealnie sprawdzi się na koncertach. Mocny głos Florence, dobry tekst i rytmiczny, wpadający w ucho refren poruszą nawet najbardziej zatwardziałego słuchacza.

Łukasz Mantiuk: 100 Years

Widocznie redakcja All About Music podzieliła się na dwa obozy (z jednym wyjątkiem). Ja jestem głosem przeważającym ku 100 Years. Po tym, jak usłyszałem tą piosenkę na Orange Warsaw Festiwal wiedziałem, że będzie totalnym sztosem. Tak też się stało. Na myśl przychodzi mi What Kind of Man, czekam na teledysk!

Patrycja Mucha: Patricia

Kolejnym singlem z płyty High As Hope powinna zostać piosenka Patricia. Piosenka z każdym dźwiękiem nabiera rozpędu, a co ważniejsze – nie może opuścić głowy słuchacza i zostaje z nim na dłużej. To kawałek, który swoim tempem pozwala na chwile wytchnienia, ale też zabawy. Patricia z pewnością okazałaby się wspaniałym singlem!

Piotr Krajewski: Patricia

Początkowo spokojna Patricia to prawdziwy dynamit z opóźnionym zapłonem. Piosenka, która jest wspaniałym hołdem dla uwielbianej przez Florence Patti Smith, pięknie rozwija się i czaruje niespodziewanymi dynamicznymi momentami. Kompozycja ta ma sobie coś przyciągającego, co niemal natychmiast ściąga uwagę. Nie jest to jednak jedynie utwór na cześć legendy punk rocka, ale też interesujący kawałek z feministycznym przesłaniem.

Weronika Oszajca: June

Moim ulubionym utworem oraz propozycją na następny singiel promujący album High As Hope jest kawałek otwierający wydawnictwo – June. To nastrojowa ballada w której nie zabrakło również potrzebnej singlowi dynamiki. Świetnie sprawdzi się w roli koncertowego przeboju, nie brakuje w niej miejsca na wokalne popisy artystki ani bliskiego fanom przesłania o jedności, zdanie ,,Hold on to each other” z pewnością stanie się im bliskie i dopełni piękną atmosferę koncertów zespołu. Myślę, że można nagrać świetny teledysk do tego utworu, więc liczę na to, że to on zostanie singlem i wyczekuję premiery z dużą niecierpliwością.

Łukasz Mantiuk
Łukasz Mantiukhttps://allaboutmusic.pl
Wydawca i redaktor naczelny All About Music, na stałe (i z miłości) osiedlony w najpiękniejszym mieście Polski, Gdańsku. Miłośnik mainstremu oraz wszystkiego, co niemainstremowe. Wszyscy myślą, że kocham Beyoncé, a ja wolę Adele, słucham wszystkiego, co mi się spodoba, bez podziału na gatunki. Prócz tego podróże i seriale. Miłośnik Włoch i Paryża.