Jak na każdy dzień przystało jedni się rodzą, drudzy umierają. Ale właśnie 19 lutego urodziły się dwie, bardzo ważne dla muzyki postaci. Poza tym kilkadziesiąt lat temu po raz pierwszy zostały rozdane pewne nagrody. Nagrody, które miały zastąpić słynne Grammy.
1980

Właśnie tego dnia cały świat, a przede wszystkim grupa AC/DC, straciła świetnego wokalistę. W wieku 34 lat zmarł Bon Scott. Powodem śmierci był, jak to w wielu muzycznych przypadkach bywa, alkohol. Scott zadławił się własnymi wymiocinami po wypiciu zbyt dużej ilości alkoholu. Został znaleziony przez swojego przyjaciela w samochodzie, do którego wyszedł po wizycie w londyńskim klubie Music Machine (obecnie KOKO). Nie do końca znane są okoliczności, kto dokładnie przebywał wtedy z klubie wraz ze Scottem, a także w którym momencie artysta został znaleziony. Ciało artysty spoczywa na cmentarzu w australijskim mieście Fremantle. Scott nagrał wspólnie z zespołem 6 studyjnych albumów.
1974

Te kilkadziesiąt lat temu odbyło się pierwsze rozdanie pewnych nagród. Nagród, które miały stać się alternatywą dla Grammy. Mowa oczywiście o American Music Awards. Nagroda została zapoczątkowana w 1973 roku przy pomocy Dicka Clarka. Odmiennie od Grammy, tutaj nagrody przyznawane są za popularność pośród fanów, a nie przez głosowanie określonej komisji. Podczas pierwszego rozdania gatunki muzyczne zostały podzielone na 3 główne kategorie: pop/rock, soul/r’n’b oraz country. Do grona zwycięzców trafili wtedy m.in.: Stevie Wonder, Helen Reddy, The Carpenters, Charley Pride oraz Diana Ross. Dawniej nagrody rozdawane były właśnie pod koniec stycznia, bądź w lutym. Obecnie w listopadzie.
1963
Dzisiaj urodziny świętuje jeden z najpiękniejszych i najbardziej głębokich wokali muzyki soul. Mowa o Sealu, który dokładnie dzisiaj skończy 55 lat. Artysta urodził się w londyńskiej dzielnicy Paddington (tak, tak, tam skąd pochodzi miś). Pierwszy album studyjny artysta wydał w 1991 i zatytułował go po prostu Seal. Krążek stał się hitem na całym świecie. W wielu krajach pokrył się złotem, a nawet kilkukrotną platyną. Bo kto z nas nie zna utworów takich jak Crazy, The Beginning, a także dwóch utworów, które pojawiły się na ścieżkach dźwiękowych Batmana oraz Kosmicznego Meczu. W zeszłym roku Seal wydał ostatni jak dotąd studyjny album, na którym znalazły się covery jazzowych oraz swingowych utworów.
1948

Natomiast dokładnie 70 (!!!) lat temu urodził się człowiek, który rozwinął muzykę metalową i sprawił, że stała się coraz bardziej popularna. Jedyny w swoim rodzaju legendarny gitarzysta Tony Iommi. Artysta przyczynił się do założenia grupy Black Sabbath, której przedstawiać chyba nie trzeba. Do dziś jest jedynym członkiem zespołu, który przetrwał wszystkie modyfikacje związane ze składem grupy. To właśnie jemu zawdzięczamy brzmienie gitary w takich utworach jak Paranoid, Iron Man, czy Sabbath Bloody Sabbath. Jest przede wszystkim inspiracją dla wielu rockowych oraz metalowych gitarzystów. Brał udział w wielu muzycznych projektach, jednak to grupa Black Sabbath pochłonęła Tony’ego najbardziej.

