
3 stycznia tradycyjnie z życzeniami imieninowymi biegniemy do Arlety, Danuty i Zdzisława, to także rocznica powstania ludowego w Burkina Faso. Co natomiast działo się w muzyce?
1987
Zwyczaj nakazuje, by dawać pierwszeństwo kobietom, dlatego zaczynamy od Królowej Soulu, czyli Arethy Franklin, która jako pierwsza kobieta w historii została wprowadzona do legendarnej Rock and Roll Hall of Fame. Dla niewtajemniczonych, Rock and Roll Hall of Fame, założone w 1983 roku, jako miejsce mające zachować kult oraz historię najbardziej znanych i najbardziej wpływowych osób związanych z szerzeniem szeroko rozumianej kultury rock and rollu. Siedziba muzeum znajduje się w Cleveland w stanie Ohio w Stanach Zjednoczonych.
1981

Skoro mowa o wielkich gwiazdach Rock And Roll Hall Of Fame, to nie sposób nie wspomnieć o postaci Davida Bowie’go. Tego dnia odbył się ostatni spektakl sztuki pod tytułem „The Elephant Man”, w którym Bowie miał przyjemność grać. W ciągu zaledwie pół roku, artysta stanął na deskach Booth Theatre na nowojorskim Broadway’u około 150 razy występując tylko i wyłącznie w pielusze, którą możecie podziwiać na zdjęciu obok.
1965
Ze światowych scen przenieśmy się na nasze polskie podwórko. Ponad 50 lat temu w gdańskim Wrzeszczu powołano do życia zespół Czerwone Gitary. Wśród jego członków znajdowały się takie gwiazdy jak Seweryn Krajewski, Krzysztof Klenczon, Jerzy Skrzypczyk, czy nawet Jan Pospieszalski, obecnie dziennikarz odpowiedzialny za program TVP „Warto Rozmawiać”. Do najbardziej znanych przebojów grupy z pewnością można zaliczyć Dozwolone do lat 18-stu, Nie zadzieraj nosa, Matura, Ciągle pada, czy Takie ładne oczy.
1970
Zmierzając ku końcowi, to i końcu wam coś powiemy. Tego dnia, zespół The Beatles nagrał swoją ostatnią wspólną piosenkę pod tytułem I Me Mine. Utwór został napisany przez Georga Harrisona już rok wcześniej, jednak dopiero bezpośrednio przed rozpadem grupy w kwietniu tego samego roku udało im się ją nagrać i umieścić na ich ostatnim krążku Let It Be. I Me Mine nie odniosło komercyjnego sukcesu, choć z pewnością zapisało się w historii jako owoc ówczesnych nieporozumień wśród członków The Beatles.
