Ania Dąbrowska obecnie daje koncerty w ramach promocji swojego najnowszego krążka The Best Of. Kolejnym przystankiem na trasie był Wrocław, gdzie 30 listopada wystąpiła przed tamtejszą publicznością. Trzeba przyznać – był ogień!
W czwartek, 30 listopada, we wrocławskim Centrum Koncertowym A2 wystąpiła Ania Dąbrowska. Zanim jednak artystka pojawiła się na scenie, zadbano o support. W tej roli usłyszeć i zobaczyć mogliśmy zespół Snowman, który zaprezentował materiał z nowej płyty zatytułowanej Gwiazdozbiór. Panowie w pełnym składzie na scenie pojawili się punktualnie o godzinie 20:00. Po krótkim przywitaniu zespół zaczął grać. A co to było za granie! Grupa zaprezentowała pełną paletę swoich umiejętności łącząc w setliście zarówno utwory spokojne, wyważone, jak i te dynamiczne, wręcz rockowe. Najbardziej zapadła w pamięć ostatnia piosenka, którą wykonywali, czyli Gwiazdozbiór Strzelca. Trzeba przyznać, że było to bardzo dobre zakończenie ich występu. Cudowny utwór, z bardzo charakterystyczną melodią i ciekawym, refleksyjnym tekstem.
Po suporcie przyszła kolej na gwiazdę wieczoru. Ania zaledwie po kilku minutach spóźnienia pojawiła się na scenie sprawiając, że publiczność zaczęła szaleć od pierwszych dźwięków. Koncert otworzyła kompozycja Pamiętać chcę.
Jak sama artystka przyznała, koncert podzielony został na dwie części. Pierwsza, to ta bardziej wyważona, delikatna, spokojna, refleksyjna. Taki był też wokal Ani. To właśnie tutaj usłyszeliśmy kompozycje Ciągle mylę cię z nim, W spodniach czy w sukience, Naiwny marzyciel czy Gdy nic nie muszę. Ewidentnie był to czas, w którym publiczność mogła się skupić na genialnym wokalu Ani oraz na emocjach, które chciała przekazać artystka. Druga część koncertu składała się zaś z samych hitów wokalistki. Dokładnie w tej części, kolokwialnie rzecz ujmując, zaczęła się impreza! Ania zaserwowała zebranym istną sinusoidę swoich największych hitów! Począwszy od utworów W głowie, Nieprawda, Tego chciałam, Porady na zdrady (Dreszcze), a kończąc na długo wyczekiwanym kawałku Charlie Charlie czy utworze Nigdy więcej nie tańcz ze mną. Na każdej piosence pod sceną panował istny szał! W większości publiczność śpiewała razem z Anią wtórując jej w tekście.
Interakcja z publicznością oczywiście jak zwykle na plus. Ania nie tylko dziękowała za przybycie, zachęcała do wspólnego śpiewania, klaskania, ale również pytała zebranych, jakie piosenki chcą usłyszeć na bis. Wybór padł na utwory Trudno mi się przyznać oraz Z Tobą nie umiem wygrać. W akompaniamencie okrzyków radości, artystka wykonała, co ciekawe, dodatkowy bis! Specjalnie wyszła drugi raz na scenę – wszystko za sprawą publiczności, która nie chciała wypuścić Ani bez chociaż jeszcze jednej piosenki. Artystka wraz z zespołem wykonała kompozycję, która idealnie podsumowała cały koncert – Bawię się świetnie.
Koncert Ani Dąbrowskiej zakończył się po godzinie 22:00. Trzeba przyznać, że jej występ był pełen wrażeń, a dobór kompozycji w setliście chyba wszystkim przypadł do gustu. Oprócz nowości, które artystka w dalszym ciągu promuje, nie zabrakło także starych hitów, za które pokochali ją fani. Ania znalazła pomiędzy nimi idealny balans, dzięki czemu publiczność przez cały ponadgodzinny koncert jak zahipnotyzowana słuchała jej przebojów.
Jeżeli macie możliwość, to koniecznie wybierzcie się na kolejne koncerty Ani Dąbrowskiej! Polecam z całego serca – dobra zabawa w takt największych hitów stuprocentowo gwarantowana!
