Niełatwo jest oceniać płyty live, bo zazwyczaj każdy z granych utworów jest Ci już znany. AC/DC ułatwiło mi zadanie. Live at River Plate pięknie odświeżyło stare, dobre kawałki grupy.
Na początek kilka liczb: 20 lat od ostatniej płyty live, 13 lat od ostatniej wizyty w Argentynie, 200 tysięcy fanów na 3 wyprzedanych koncertach pod rząd, a w ramach trasy Black Ice World Tour – 5 milionów fanów ze 108 miast i w 28 krajach, DVD wydane w 2011 roku (32 kamery) – 1. miejsce sprzedaży w 17 krajach, CD – 19 kawałków na 2 – płytowym wydaniu, do nabycia są też 3 czerwone winyle. To wszystko składa się na krążek Live at River Plate, który jest zapisem 3 koncertów AC/DC w Buenos Aires z grudnia 2011 roku.
Wydawać by się mogło, że AC/DC niczym nas nie zaskoczą. Wprost przeciwnie! Kawałki zapisane w Buenos Airos wydają się świeże, jakby dopiero co powstałe. Zespół pokazał klasę. Charyzmatyczny wokalista, Brian Johnson, jest w ogromnej formie scenicznej.
Już od pierwszych dźwięków utworu numer jeden na krążku zaczynasz bujać się i ruszać nogą w rytm muzyki. Czujesz się jak na prawdziwym koncercie AC/DC. Powracają czasy świetności dobrego rock 'n rolla. Zwiększ głośność! Tego nie da się słuchać po cichu!
Krążek w sam raz na długą podróż, nudny dzień, czy poprawę humoru. Znajdują się na nim, obok nowych piosenek, takich, jak np. Rock N’ Roll Train, także te klasyczne, jak Thunderstuck, Highway to Hell albo Hells Bells. Ich wykonanie jest rewelacyjne. Mimo, że nie widzisz, co dzieje się na scenie, czy wśród publiczności, możesz to sobie wyobrazić. To niezbyt trudne zadanie. Zespół, tłum fanów, tak oddziałują na wyobraźnię, że czujesz się, tak, jakbyś tam był. Z tej muzyki wypływa tyle energii, że zastanawiam się, czy można by było oświetlić nią jeden z bloków w moim mieście.
AC/DC – legendarny zespół, jak widać (a przede wszystkim słychać), to wciąż młodzi rock n’ rollowi kolesie z masą pozytywnej energii, który wciąż chce grać, grać i jeszcze raz grać! I grajcie tak, grajcie. Do końca świata i o jeden dzień dłużej. AC/DC: Live at River Plate – w kategorii płyt live – nota najwyższa!

