Wszystko wskazuje na to, że na kolejny album od Lorde będziemy musieli trochę zaczekać. Wokalistka odpowiedziała jednemu z fanów na zarzuty, jakie skierował pod jej adresem.
Wykonawczyni utworu Green Light zamieściła w nocy na Twitterze post, w którym zawarła swoje przemyślenia dotyczące własnej kariery jako artystki.
just realising that if i truly want to have the artistic journey i’m capable of in this lifetime i will have to work very fast
— Lorde (@lorde) 3 listopada 2017
Jeden z fanów zgodził się z nią i zasugerował, że cztery lata oczekiwań na nowy krążek to zdecydowanie za długo. Tyle właśnie czasu minęło od wydania debiutanckiego krążka artystki Pure Heroine w 2013 roku do premiery albumu Melodrama w 2017 roku. Sugestia, a raczej sposób, w jaki została wyrażona, nie spodobał się Lorde, która odpowiedziała, że praca nad nowym wydawnictwem może trwać 4 lata, a może trwać też 10, ponieważ nie chce ona wydawać czegoś, co w pełni jej nie satysfakcjonuje.
no that’s the thing it might be 4 years it might be 10 not gonna make albums that only exist on one plane they have to be supercellular https://t.co/qMzffqM1h8
— Lorde (@lorde) 3 listopada 2017
Dyskografię Lorde zamyka wydany w czerwcu 2017 roku krążek Melodrama, z którego pochodzi singiel Green Light. Jest to pierwszy album w karierze wokalistki, który dotarł do pierwszego miejsca na liście Billboardu.


