
Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że Lady Gadze nie uda się zdobyć kolejnego numeru jeden na liście najpopularniejszych albumów w USA. Artystka mierzyła się z Michaelem Bublé oraz kolejnym świątecznym albumem Pentatonix. Tymczasem Joanne zadebiutuje na miejscu pierwszym i to z całkiem przyzwoitym wynikiem!
Działania promocyjne przyniosły dobry skutek, lepszy niż się spodziewano. Lady Gaga pojawiła się w Saturday Night Live, Carpool Karaoke i kilku programach śniadaniowych. Pierwszego dnia krążek Joanne był przeceniony na 3.99$ w sklepie Amazon. Wszystko to sprawiło, że artystka zanotowała znakomity wynik 167. tys. sprzedanych albumów, a wraz ze streamingiem i sprzedażą singli (SPS), końcowy wynik to 199 tys. unitów. Jutro oficjalny wynik poda magazyn Billboard, może się on nieznacznie różnić od tego podanego przez Hits Daily Double, jednak miejsce pierwsze jest już pewne.
Będzie to czwarty album numer jeden artystki na szczycie Billboard 200 po Po Born This Way w 2011 roku, Artpopie w 2013 i Cheek to Cheek w 2014. The Fame dotarło do miejsca 2, a The Fame Monster do miejsca 5.
SPS:
- Lady Gaga 199k
- Michael Buble 95k
- Pentatonix 60k
- Korn 54k
- Drake 37k
Pure sales:
- Lady Gaga 167k
- Michael Buble 88k
- Korn 52k
- Pentatonix 51k
- Chris Tomlin 31k
Tymczasem na szczycie singli iTunes USA przebywa właśnie utwór Million Reasons. Również dzięki przecenie na 0.69$.


Niektórzy jeszcze nieco ponad tydzień temu mówili, że nie ma szans ;)
Mnie tam to nie dziwi, bo to typowy album zrobiony pod amerykańskie gusta muzyczne.
chyba Cię Bóg opuścił
Porównaj sobie sprzedaż płyty w Europie, a w Stanach i zobaczysz o co mi chodziło.
Kalinowski Kajetan no a czyje to mają być gusta. Chyba mi nie wmówisz, że Country to europejska muzyka.
Jeszcze smieszniejsze jest to że fani Gagi odbierają wszystko jako atak na ich „gwiazdę” :-D a to był akurat komplement, bo który rynek jak nie rynek amerykański jest najważniejszy. Porównywanie Gagi do Madonny pozostawiam bez komentarza.
Nic nie odbieram jako atak – po pierwsze. Porównałem i niewiem o czym mówisz, bo porównaj także „Glory” albo „Dangerous Woman” i różnice są takie same. I jakie country?
Jeśli „Joanne” jest country, to „Born This Way” było rockowe.
Joanne sięga country, a nawet folku. Słychać inspiracje tymi stylami bardzo mocno w niektórych utworach.
Ale ogólnie nie nazwałbym Joanne albumem country ;d
Krzysztof Tyszko w pełni zgoda jeśli chodzi o porównanie obu dam…
Zobaczymy za 20 lat jak Pani Gaga będzie sobie radzić ?
^ większej bzdury dawno nie czytałem. Gratulacje Gaga, u did it girl! Album jest świetny, bardzo osobisty, uleczający i miło, że zmusza ludzi do myślenia a nie jest popowym gowienkiem „uh uh zernżnij mnie” czy „moja dupa jest dziś gotowa” – #Joanne to jest jej najlepszy album w karierze.
I w pełni się z tym zgadzam. Gaga odnalazła swój styl. Styl bez kolorowych kokardek, przesadnej tapety i nadmuchiwanych balonów. Postawiła na naturalność i pokazanie najmocniejszej swojej strony -wokalu.
Nie no, najlepsze było The Fame Monster. Joanne może być na drugim egzekwo z BTW
Bartek Tusiek Zając nie traktuj tego jako hejt ani nic w tym stylu, chciałem tylko napisać, że pisze się „ex aequo”
Przypomnijmy sobie jeszcze, jak z takiej walki wyszedł ostatni album tzw. „Królowej popu” :D aż z ciekawości sprawdzę „Joanne” :)
Rebel Heart sprzedał się bodajże w 130 tysiącach sztuk w USA w pierwszym tygodniu. Nie jest źle biorąc pod uwagę jej wiek i ogromny wyciek pół roku przed wydaniem albumu (40 dem w tym wszystkie piosenki z albumu w kilku wersjach). Nie ma co porównywać Gagi do Madonny bo to już na prawdę jest męczące.. Ps.. Rh był #2 bo wtedy sprzedaż fizyczna i streaming miały taki sam priorytet, według nowego przelicznika billboardu RH zadebiutowalby na pierwszym miejscu. Ale czy to ważne, liczy się muzyka a nie pozycja.
Plus serio nie popadajmy w paranoję typu „pokaż mi twój ostatni album a powiem Ci kim jesteś”. Miliony które Madonna sprzedawała do 2009 roku nigdy nie zostaną jej odebrane :3.
Z całym szacunkiem do Gagi, lecz uważam, że ona nigdy nie osiągnie tego co Madonna. Ona zapisała się już jako ikona w popkulturze i nic tego nie zmieni. A to, że nadal tyle milionów ludzi chodzi na jej koncerty świadczy o jej świetności.
Za taką cenę to jest sukces? ;) Jakby wydała w tym samym tygodniu z Beyonce, Rihanną czy Drakiem byłaby bez szans
ale nie wydała w tym samym czasie :D
Każdy ma swój prime time. Płyta „4” Beyoncé została zmasakrowana w 2011 przez popularność Gagi.
Tu się zgodzę :)
Wytwórnie specjalnie tak porcjują nam album. Dlaczego nigdy Madonna i Gaga nie wydały krążków w tym samym czasie? A no właśnie dlatego, że obie należą do interscope. Gdyby wydały równocześnie któraś zdobyła by numer jeden a tak to wytwórnia ma szansę że oba albumy będą #1
Ty mi nie tłumacz ;)
A „4” to akurat najlepsza płyta w karierze Beyonce :P
Szkoda tylko że ta przecena trochę niszczy to osiągnięcie.
Nie bardzo.
Chodzi mi o to, że ta promocja będzie wykorzystywana przez jakiś psycho hejterow jako argument
<3 <3 <3
All About Music a jak w porównaniu do jej poprzednich albumów? Bo ciekaw jestem :D
temat jest wałkowany przy każdej jej premierze i nadal nie wiesz? XD
Nigdy nie wiem :(
Artpop 265tys
Born this way milion i kilkanaście tysięcy. Z czego 400 tys sprzedane na amazonie za 0.99
Brawa dla niej. :D
Million Reasons już nie jest na pierwszym. Closer wróciło :P
To było pewne,raczej Closer na 2-3 tygodnie na Amerykańskim iTunesie nikt nie zatrzyma
Dla mnie płyta jest świetna, taka surowa i autentyczna zarazem, więc cieszę się, że pierwsze miejsce ma ;)
Wcale sie nie dziwie :) początkowo album mi sie nie podobał ale po wielokrotnym przesłuchaniu jestem naprawdę zadowolony
I dobrze! Album jej wyszedł, więc i sukces nie powinien dziwić :)
Zasłużyła, bo album świetny. Album, a raczej jego styl zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Takie samo zaskoczenie jak przy 'Glory’ Britney :) Nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy po tych artystkach…
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.