W maju Jamala wygrała Eurowizję 2016. Tym samym kolejna Eurowizja odbędzie się na Ukrainie. A gdzie dokładnie? Jeszcze do niedawna o organizację walczyło sześć ukraińskich miast. Dzisiaj została już główna trójka. Zobaczcie które.
Do organizacji Eurowizji w 2017 roku zgłosiły się Dniepr, Charków, Chersoń, Kijów, Lwów i Odessa. Dzisiaj lista ta została skrócona do trzech miast – Kijów, Dniepr i Odessa.
W Kijowie zgłoszone zostały dwa stadiony – Palace of Sports (tutaj odbywała się Eurowizja w 2005 roku) oraz International Exhibition Centre. W Odessie zgłoszono Chornomorets Stadium. Odessa ma taki problem, że ich stadion nie ma dachu. Dniepr zaproponowało DniproEuroArenę.
Kijów

Dniepr
Odessa





A ja myślałem, że to tylko stolica czyli Kijów będzie bramy pod uwagę i ma standardowo zagwarantowaną Eurowizję. Prawdopodobnie i tak wygra ze Lwowem i Odessą, no chyba że ruskie narobią jakiegoś wojennego bigosu w jego okolicy do tego czasu i trza będzie imprezę przenosić … może nawet za granicę. Kto wie.
Lwów, z niewiadomych powodów przegrał rywalizację. Dnipro jest w TOP3. Coś mi się wydaje, że Ruscy musieli mieć w tym duży udział. W końcu, gdyby to wszystko odbyłoby się w Odessie (czyt. na Krymie)… Pomyśl: Jamala jest z Krymu, Krym jest oficjalnie ukraiński, nieoficjalnie rosyjski, idealny argument propagandowy dla Kremla. Co prawda EBU chciałoby się sprzeciwić, ale obawiam się, że w tej sprawie nie będą mieli już nic do gadania..
EBU ma duzo do gadania i każdą ostateczną decyzje muszą zaklepać, że dają światło zielone.
Odessa nie jest na Krymie, Beato. Jest nad Morzem Czarnym, ale do Krymu jest stamtąd kawałek. :-)
Jarosław Drzewiecki co nie zmienia faktu, że są tam wojska rosyjskie i 3/4 ludności (którą większość z nich to żołnierze) stanowią Rosjanie :P
Co do reszty powyżej: to Ukraina wybiera sobie miasto organizacyjne. Wkrótce delegacja EBU ma pojawić się w tych 3 miastach i się wypowiedzieć. Wspólnie potem podejmą decyzję… No, zobaczymy. Jeszcze nic nie jest przesądzone.
Jednak chyba trochę przeceniasz wpływy rosyjskie w Odessie. To znaczy one są oczywiście, ale nie ma tam rosyjskiego wojska jako armii przecież. :-)
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.